Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naklejki na paznokcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naklejki na paznokcie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Suwakowe paznokcie

Niekonwencjonalne metody zdobienia paznokci kusiły mnie od zawsze. Jedną z nich było, i nadal jest, stosowanie naklejek wodnych. Posiadam w swoich zbiorach jedną paczkę z wzorkiem zamków do ubrań od kilki miesięcy, ale dopiero kilkanaście dni temu odważyłam się ich użyć. Lakierem bazowym został mój ulubieniec minionego i obecnego lata - Miyo Mini Drops Provocation. Później przyszedł czas na nałożenie naklejek, co dokładnie opisała Kleopatre.  Postąpiłam według jej instrukcji i po pięciu minutach machnęłam wszystkie paznokcie warstwą Essence Hugs&Kisses More Than Words, który o wiele lepiej wyglądałby na ciemnym, najlepiej czarnym lakierze, gdyż jest to top z różowym brokatem. Całość wyschła szybko, nie miałam żadnych przygód typu przesuwająca się naklejka czy miękki lakier. Suwaki rozpuszczają się pod wpływem zmywacza, nie trzeba nic zdzierać ani odklejać. Spodobało mi się nakładanie naklejek, ponieważ wygląda to naprawdę fajnie i oryginalnie, więc ten manicure  przypadł mi do gustu. Myślę, że lepiej byłoby bez różowego topa, który jest genialny, ale na ciemnych lakierach.


 Używałyście kiedyś wodnych naklejek? Podoba Wam się taka metoda zdobienia?

poniedziałek, 30 lipca 2012

Ale nuuuda! Golden Rose With Protein 205

Moja nienawiść do lakierów Golden Rose jest równie mocna jak miłość do odcieni nude. A że posiadanie takiej piękności równa się zakup emalii wyżej wspomnianej firmy, nie wahałam się długo, mimo że wiedziałam, iż nasza przygoda nie będzie zbyt miła.

205 to niezwykle czysty odcień nude, mianowicie jasny beż z niewielką domieszką kawy z mlekiem. Jeden z ładniejszych kolorów w mojej kolekcji, elegancki krem, idealny na każdą okazję i w każdym wieku. Prezentuje się wspaniale i sprawia, że paznokcie wyglądają modnie, lekko i nienachalnie.

Nakładanie nie sprawia trudności, gdyż pędzelek jest łatwy w obsłudze. Sam lakier idealnie się rozprowadza i nie smuży, jednak nawet minimalnie zawyżona ilość prowadzi do katastrofy. Najlepiej wygląda przy dwóch warstwach, bo uzyskane jest wtedy pełne krycie. Pierwsza schnie około dziesięciu minut, druga - w nieskończoność. Pojawiają się odciski, rysy i inne niespodzianki.


Podsumowując - kocham kolor, nienawidzę jakości.

niedziela, 19 lutego 2012

Spóźniony manicure!

Oba mani nosiłam dawno (dwa, trzy tygodnie temu) i zapomniałam wstawić :)

Same w sobie nie podobały zbytnio, a wszystkie lakiery (oprócz bazy z Celii) możecie znaleźć w dziale wymiankowym.

Golden Rose Fanstastic 181 + Celia Baza Diamentowa
Eveline, Scarlett, 569 i 550, Mollon, Matt Beauty
 Podobają się Wam takie pazurki czy wręcz przeciwnie ?

sobota, 14 stycznia 2012

Pierwsze zakupy w 2012 roku!

Nareszcie udało mi się wybrać na pierwsze w 2012 roku zakupy.

Wybrałam się przede wszystkim po kilka rzeczy z najnowszej w Polsce limitowanki Essence, Crystalliced, ale nie ominęłam kilku ważnych produktów.

 Z Crystalliced skusiłam się na cztery rzeczy, które moim zdaniem powinnam mieć.

Wybrałam cień w płynie w odcieniu 03 ice crystals on my window, który już jest moim ulubieńcem. Nie pozostawia wyraźnego koloru, a raczej świetnie rozświetla powiekę - dla mnie to duży plus, bo dopiero zaczynam przygodę z makijażem i wyraźne kolory nie są wskazane.Od razu pochwalę go za trwałość, bo trzyma się długo i nie traci 'koloru'. Ma 4 ml i czuję, że jedne to za mało i jeśli je spotkam - to kupię jeszcze jeden w innym odcieniu.

W ramach limitkowych zakupów skusiłam się na błyszczyk w odcieniu 02 diamond dust. Jest przezroczysty, nieco lepki, drobinowy. Wygląda naturalnie, nie świeci nachalne i przesadnie. Taki codzienny, niegroźny nabłyszczacz, uniwersalny. Trwałość średnia, a smak - błyszczykowy, smaczny, niegorzki.

Z krystalicznej edycji wzięłam jeszcze dwa produkty do paznokci, a mianowicie - lakier 02 ice crystals on my window, z którego jestem niezbyt zadowolona. Nie kryje za dobrze, może przy dwóch, trzech warstwach będzie lepiej. Ma 8 ml i cenę, która jest lekkim zdzierstwem - 7,99.

Zabrałam również naklejki na paznokcie, które bardzo spodobały mi się blogu Em. W opakowaniu jest 29 naklejek w kilku rozmiarach - śnieżynki i zawijaski. Bardzo ładnie wyglądają na paznokciu, trwałość jest średnia bez top coatu. Mam nadzieję, że z topem będą bardziej trwałe.

Dowiedziałam się, że wycofują lakier do paznokci Catrice w odcieniu  Iron Mermaiden. Bardzo chciałam go przetestować, no i mam. Kupiłam go złotówkę taniej, bo był na przecenie.
Sam kolor to duochrom, mieni się na różowy, zielony i metaliczny. Całkiem ciekawy, łatwo się rozprowadza, pokrywa końcówki. Potrzebne są dwie warstwy aby całkowicie pokryć paznokieć.
Czuję, że częściej będę kupować lakiery Catrice.

Kupiłam też stempelki, które póki co leżą. Nie wiem, czy źle nakładam lakier czy może niewłaściwy. Muszę kupić taki do stempelków, może pójdzie mi lepiej.
Zestaw zawiera jedną płytkę, zbierak i stempel. Kosztowały mnie 13,99, ciekawe, czy są tego warte.

I jeszcze małe, obowiązkowe zakupy pielęgnacyjne w Rossmannie. Zakupiłam żel do mycia twarzy Rival de Loop, mój ulubiony. Dobrze oczyszcza, niedużo kosztuje.
Wzięłam też pomadkę, a właściwie balsam do ust Wibo Lovely. Tani, duży, dobrze działa.

W piątek dostałam cztery próbki kremów Mincer. Na zdjęciu widoczna jest jedna, pozostałe trzy oddałam mamie, ponieważ były przeciwzmarszczkowe.

                                                                       ***
W zamojskim Douglasie (Galeria Twierdza, ul Przemysłowa) dostępne jest jeszcze kilka produktów z sierpniowej edycji limitowanej Ballerina backstage Essence. Zostały jeszcze dwa róże w kremie/musie, błyszczyki, biały i fioletowy lakier do paznokci oraz sztuczne paznokcie.