Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymianka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymianka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 listopada 2012

Trzy zdobycze od zachodniej sąsiadki, czyli wymiana z Luną!

Kilka dni temu przeprowadziłam wspaniałą wymianę z piękną dziewczyną zwaną Luną. Złożyło się tak, że mieszka ona dokładnie tam, gdzie istnieją obiekty pożądania wielu z nas, mianowicie w Niemczech. Zamieniłyśmy się produktami niedostępnymi w naszych obecnych krajach i oto mam - trzy zagraniczne cuda, o których marzyłam do dawna. Jak wyglądają i dlaczego tak bardzo je pokochałam? O tym w dalszej części posta.


Otrzymałam produkty dostępne tylko w niemieckich limitowankach, mianowicie:

Essence, Snow White, Special Effect Topper, 01 Evil Queen
Alverde, Alm Beauty, Lipgloss, Stadl Funkeln
p2, What's Up? Beach Babe, Sassy Attitude Blush Stick, 010 Berry Glam

Przyjrzyjmy się im z bliska - naprawdę są tego warte!


W tym lakierze zakochałam się od pierwszego wejrzenia! Zawiera masę ośmiokątnych drobin w fioletowym kolorze zatopionych w przezroczystej bazie. Paznokcie jeszcze nim nie uraczyłam, ale w butelce wygląda o-b-ł-ę-d-n-i-e! Nie mogę się już doczekać manicure'ów wykonanych z jego pomocą.

  
Właśnie takiego błyszczyka szukałam! Zależało mi na czymś nienachalnym, ale złotym z holograficznymi drobinkami i wreszcie mam. Rzeczywiście jest napakowany,  nie brokatem, a delikatnym pyłkiem. Ponadto ma ścięty z jednej strony aplikator i nieklejącą konsystencję. Coś wspaniałego!


Ostatnim produktem jest piękny, wakacyjny róż w sztyfcie. Ze względu na przyjemną konsystencję świetnie się rozprowadza po ustach, gdyż na policzki nakładać go nie będę. Mam wiele pomysłów na ten hit i myślę, że niedługo pokażę Wam efekty.

Bardzo cieszę się z tego, że istnieją wymianki i to zagraniczne. Są niesamowitą okazją do zdobycia wielu smaczków. 

Luno, sprawiłaś mi nieziemską radość!

poniedziałek, 28 maja 2012

Wymiankowe love vol. II

Dokładnie miesiąc temu, 28 kwietnia zaserwowałam Wam post wymiankowy, w którym pokazałam moje łupy. Maj również obfitował w kilkanaście zdobyczy, więc dodanie go jest niemal obowiązkiem! Zapraszam do oglądania i czytania!


Zacznę od pierwszej majowej wymiany, którą poczyniłam z autorką bloga My Vanity Bag, mianowicie z Immenseness. Magda uraczyła mnie świetną odżywką do włosów o nazwie L'Oreal Paris Elseve Total Repair 5 Instant Miracle Kuracja regenerująca, dwoma lakierami w bardzo modnych odcieniach -  Avon Nailwear Pro Luxe Lavender i Barbra Cosmetics Q by Colour Alike 101 Trele Morele, a także lawendowym olejkiem do paznokci i skórek firmy Sensique. Dostałam też próbki dwóch Avonowych zapachów - Infinite Moment For Her (edt) oraz Little Black Dress (edp). Oczywiście wszystko poszło w ruch, odżywka cudowna, lakiery  w połowie zrecenzowane, olejek w użyciu, a próbkami miziam się od czasu do czasu. Dziękuję!


Kolejną wymiankę poczyniłam z Rudą, autorką bloga Ginger Thoughts. Otrzymałam krem do cery bardzo wrażliwej Alverde, który od dawna chciałam wypróbować, mimo że jestem posiadaczką cery mieszanej, a w dodatku trądzikowej. Wybrałam sobie też pierwszy w życiu czerwoną emalię do paznokci Basic Nagellack Nailpolish 281. Ruda dorzuciła dwie próbki kosmetyków do włosów - nawilżającego szamponu Emolium oraz serum wzmacniającego A+E Biovax L'biotica. Póki co niczego jeszcze nie użyłam, jedynie maznęłam paznokcia lakierem i mogę powiedzieć jedno - świetnie kryje! Dziękuję!


Kolejną przesyłkę otrzymałam od Oli z bloga Belleoleum, jako podziękowanie za płyn micelarny i balsam do ust. Autorka rozpieściła mnie bardzo mocno marmurkowym różem Essence Marble Mania w odcieniu 01 Swirlpool, który niestety podróży nie przetrwał - połamaną połowę mogę komuś oddać, bo jest go tak dużo, ze sama nie dam rady zużyć. Mimo wszystko jest piękny. Dostałam również próbki żelu, kremu oraz filtra SVR z linii do cery trądzikowej Lysalpha, balsamu do ciała Nuxe i mleczka Eucerin, kremu do twarzy Ava Bio Rokitnik, peelingu i kremu Jadwiga. Wielkie dzięki! :)


Ostatnia przesyłka to produkty kupione u One_LoVe, autorki bloga my-love-cosmetics. Zakupiłam sól eukaliptusową Eucalyptus (Empire Nature?), 1/4 opakowania kwasu hialuronowego z Mazideł oraz próbkę bogatego kremu nawilżającego Biotherm. Jako gratis dostałam odsypkę maski algowej pod oczy oraz glinki zielonej BioCosmetics. Dziękuję!


Wszystkim jeszcze raz dziękuję, sprawiłyście mi dziką radość! Mam nadzieję, że paczki ode mnie wywołały podobne odczucia!

niedziela, 6 maja 2012

Marcepanowe dłonie mam, komu je dam? Farmona Sweet Secret Migdałowy krem do rąk i paznokci

Dzisiaj pragnę ukazać Wam umilającą życie kwietniową gwiazdę, która swym zapachem odpędza wszystkie smutki i zmartwienia! Chcecie go poznać? Oto przedstawiam migdałowy krem do rąk i paznokci Farmona Sweet Secret "Śródziemnomorska bombonierka"!


Krem zapakowany jest w dość miękką, wygodną tubkę zakończoną czarną nakrętką na "klik", która czasem przy otwieraniu spada, ale przy mocniejszym wciśnięciu jej w tubkę trzyma się idealnie i nie sprawia problemów. Sama tuba jest poręczna, łatwo wydobyć krem z jej wnętrza i odpowiednio dozować. Dodatkowo pojemność 100ml jest idealna - odpowiednio dużo przyzwoitej mazi!

Szata graficzna jest boska - od razu na myśl przychodzi mnóstwo trufli i migdałów oraz bombonierki :) Wszelkie informacje, tak samo jak i czekoladki są nadrukowane, nie ścierają się, nie ma żadnych niepotrzebnych, nieekologicznych naklejek! Tuba opatrzona jest również znakiem króliczka, więc produkt nie jest testowany na zwierzętach oraz ekologiczny, co potwierdzają informacje na tyle opakowania.


Konsystencja jest idealna, typowo kremowa, gładka, nie za rzadka, nie za gęsta. Kosmetyk nie spływa z dłoni, wchłania się szybko i  nie pozostawia tłustego czy lepkiego filmu.

Zapach kremu jest cudowny, bardzo słodki, przywodzi na myśl bombonierkę- najpierw czuć świeży marcepan, potem migdały oraz czekoladę. Istna uczta dla zmysłów, zwłaszcza że nie znika on zaraz po wchłonięciu się kremu. Ponadto nie jest mdły ani duszący, a to duży plus!


Krem nawilża dłonie całkiem nieźle, skóra nadal jest dość sucha, ale nie popękana. Działanie regeneracyjne i wygładzające jest bardzo lekkie, ale przydatne i rzeczywiście zauważalne. Szorstkie plamy są odrobinę gładsze i nie schodzą z niej suche skórki. Działanie nie jest jednak zbyt długotrwałe - trzeba smarować nim dłonie kilka razy dziennie.

Opakowanie oceniam na 8 - ładna, zgrabna tubka z piękną szatą graficzną. Za konsystencję i wchłanianie - 9. Myślę, że powinien być nieco bardziej treściwy. Zapach - 10 - dobre połączenie migdałów z marcepanem i czekoladkami. Działanie - 6,5. Byłoby lepiej, gdy mocniej nawilżał i regenerował na dłużej. Ponadto krem jest nietestowany na zwierzętach i ekologiczny, a więc za to 10 punktów. Ocena ogólna - 6/10 - całkiem dobry krem o przyzwoitym działaniu i ładnym zapachu :)

sobota, 28 kwietnia 2012

Wymiankowe love, czyli łupy z drugiej ręki!

Jestem wielką fanką wymianek kosmetycznych i właśnie takie poczyniłam ostatnimi czasy, a dokładniej w obecnym miesiącu - kwietniu. Jestem tak szczęśliwa, że nie mogę się powstrzymać przed pokazaniem moich łupów w blogosferze! Wybaczcie brzydkie zdjęcia, aparat odmówił posłuszeństwa!


Zacznijmy od najbardziej wyczekiwanej paczki, którą dostałam od przemiłej shinodki. Skusiłam się na pękający lakier Lovely Magic Cracking Special Effect 13 w przepięknym, pastelowym odcieniu fioletu, balsam do ciała z shimmerem Dove Silky Nourishmen, Body Lotion 250ml oraz nowiutką maseczkę na "czarne głowy" The Face Shop Ex Nose Clay Mask Peel-off Type. Wielkie dzięki!


Kolejna paczuszka to nie tyle wymianka, co pewna forma przeprosin za popełniony błąd. Dostałam ją od Krzykli i informuję, że przeprosiny przyjęte, nie musiałaś :) Otrzymałam błyszczyk Essence Ballerina Backstage Lipgloss 02 On Your Gracile Tiptoe w ślicznym, koralowo-pomarańczowym odcieniu i naturalny cień Nivea Pure&Natural, Colours Eye Shadow 13 Vintage Rose idealny do dziennego, romantycznego makijażu :) Dziękuję!



Kolejną mini-wymianę poczyniłam z Ev. Wybrałam produkt, który chodził za mną od dawna, ale w sklepie mnie nie zainteresował, czyli Essence Vampire's Love Lipstain 02 True Love i jestem nim zachwycona, chociaż nieco wysusza usta. Przygarnęłam też żelkowy lakier Mariza Care&Control 44 w malinowym kolorze, który obecnie próbuję okiełznać :D Ev, dziękuję, sprawiłaś mi dziką radość tym lipstainem!


Krem do rąk i paznokci Farmona Sweet Secret o zapachu migdałów i czekoladek dostałam od nowicjuszki.Pachnie cudownie marcepanem i czekoladą, a do tego nieźle nawilża. Blogerka dodała również kilka świetnych próbek - Vichy Lipo Metric Amincissant Retractant, Biotherm Aquasource Nuit (możliwe, że tę próbkę dostałam od kogoś innego) oraz Marion Hair Therapy Gorąca kuracja do włosów z olejkami. Dziękuję za odrobinę pocieszenia w obliczu tragedii, którą jest śmierć mojego psa [*].


Aaliyah obdarowała mnie maską oczyszczającą Ziaja oraz próbką masła czekoladowego Farmona Sweet Secret, które zapewne obłędnie pachnie i wkrótce się o tym przekonam, a maseczka zawsze się przyda :-) Moniko, dziękuję!


Dziękuję Wam za wszytko, jesteście wielkie i sprawiłyście mi wielką radość wymiankami! Mam nadzieję, że to, co otrzymałyście ode mnie podoba się Wam i będzie służyć!

sobota, 18 lutego 2012

Wymianka z *jamapi*.

Dzisiaj pokażę Wam moje wymiankowe zdobycze, które przysłała mi *jamapi* :) w zamian za dwa lakiery.

                                
                               * AA, Skuteczna pielęgnacja - maseczka błyskawicznie nawilżająca
                               * Avon, mini pędzelek do cieni
                               * Avon, Color Trend,  pęseta do brwi 

Wszystkie smakołyki bardzo mnie cieszą, szczególnie pęseta :) Wielkie dzięki!

Mam nadzieję, że lakiery będą Ci się podobały, jamapi!