Pokazywanie postów oznaczonych etykietą joko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą joko. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 czerwca 2013

Majowe zakupy

Ostatnio staram się choć trochę ograniczać kosmetyczne zakupy. Z tego powodu nie skusiłam się na nic na promocji -40% na kolorówkę i pielęgnację twarzy w Rossmannie. W maju kupiłam głównie produkty bardzo potrzebne, kilka z nich dostałam w ramach wymiany, od rodziny albo otrzymałam/kupiłam sobie w nagrodę. Poza tym odkryłam kilka hitów, o których niebawem napiszę więcej. W każdym razie cieszę się, że nie wydaję Bóg wie ile :D


W maju skupiłam się głównie na pielęgnacji, wpadło też kilka kosmetyków do paznokci i do ust. Ze wszystkich jestem całkiem zadowolona!


Kupiłam dwie butelki zachwalanego, podobno wycofywanego płynu micelarnego BeBeauty (4,99zł i 4,39zł). Żałuję, że nie zaopatrzyłam się w niego wcześniej. Dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia. Stosuję go każdego ranka zamiast żelu do mycia twarzy.


L'Biotica Biovax Intensywnie regenerująca maseczka Naturalne oleje - argan, makadamia, kokos otrzymałam za udział w konkursie "Czapki z głów" organizowany przez Biovax. Recenzję zamieszczę po zużyciu całego opakowania, ale już teraz zdradzę, że świetnie się sprawdza. Bardzo lubię odżywki bez spłukiwania Joanna Naturia, dlatego kupiłam maseczkę z lnem i rumainkiem (6,79zł). Moje włosy bardzo ją polubiły! Olejek łopianowy Green Pharmacy Stymulujący wzrost włosów (5,2zł) już kiedyś miałam, teraz chciałam przypomnieć sobie jego działanie. 


Potrzebowałam dobrego kremu do stóp, dlatego wzięłam Fuss Wohl z łojem jelenia (3,99zł). Naprawdę dobrze się sprawdza! Dalej mamy prezent do cioci-pielęgniarki - emulsję o działaniu pielęgnującym i regenerującym skórkę Silonda Lipid Ecolab. Ta wielka, 500ml butla na pewno wystarczy na długo! Pierwsza buteleczka oleju rycynowego Apteczka Babuni (2,1zł) już się skończyła, dlatego zaopatrzyłam się w drugą. Tisane Balsam do ust (9,5zł) to mój ulubieniec :)


Tutaj mamy trzy bardzo ładne lakiery do paznokci z wymiany. Po pierwsze, dwa maty z Avonu - Matte Nailwear Black As Night i Grey Cement. Naprawdę świetnie wyglądają na paznokciach! Golden Rose Paris 52 jest ciekawym odcieniem niebieskiego, niezależnie od ilości warstw ;)


Polubiłam się ze SLSowymi szamponami do używania co jakiś czas i w związku z tym kupiłam Ziaja Masło Kakaowe Szampon wygładzający (6,15zł). Jak to ładnie pachnie! W Pepco natknęłam się na błyszczyki Manhattan Colour Loop, więc wzięłam wersję Wildberry (7,99zł). Na początku czerwca wróciłam po beżowy. Tradycyjny Nivea Creme (5,99zł) miałam dawno temu, dlatego kupiłam go teraz, kiedy opakowania są takie urocze.


Ostatnie majowe zakupy to dwa lakiery Miyo - Gold Star i Lucky (2x 3,49zł). Świetne kolory i jakość w niskiej cenie. Postanowiłam wbe końcu pozbyć się przebarwień i zakupiłam Nigdy więcej przebarwień Joko (7,5zł) z serii Odżywek szybkiego reagowania. Działa!

Znacie może któryś produkt? Co kupiłyście w maju?

środa, 13 lutego 2013

Galaxy Nails - Joko, Catrice, Essence, Miss Sporty, Delia, Sensique

Miałam Was przez kilka dni nie męczyć paznokciowymi postami, ale nie wytrzymałam. Wczoraj stworzyłam małe cudo, które nie wygląda na zdjęciach tak dobrze jak w rzeczywistości. O czym mowa? Oczywiście o tzw. galaxy nails, manicure wzorującym się na galaktyce. Jestem oczarowana efektem, ciągle spoglądam na paznokcie i zachwycam się tym, co wyszło. Prawdę mówiąc nie widziałam, że może mi się udać, ale się udało i bardzo się z tego powodu cieszę :-)

Użyłam aż dziewięciu lakierów! w ruch poszły: Essence Vampire's Love Into The Dark  jako baza, Catrice Out of Space: Beam Me Scotty i My MilkyWay, Joko Find Your Color Coriander Green, Essence Black&White White Hype, Sensique Fantasy Glitter Disco Lights, Miss Sporty: Metal Flip 040 Fiery Blaze i Lasting Colour 390 oraz Delia Las Vegas 500. Wybrałam dość ciemne kolory, przełamując je jaśniejszymi oraz brokatowymi topami.

Moim zdaniem sekret tkwi w dobrej jakości lakierze bazowym, na którym tworzymy. Wampir od Essence to ideał! Kryje przy jednej warstwie i szybko schnie. Na niego nakładam pozostałe emalie za pomocą gąbki, ciapiąc nią po paznokciach nieregularnie, ale estetycznie. Na koniec dodałam odrobinę brokatowych topperów. Całość wyschła bardzo szybko, mniej więcej w 20 minut, jeśli bierzemy pod uwagę lakier bazowy.


 Jestem urzeczona efektem! Bardzo, bardzo mi się podoba i będzie gościł na mych pazurach przez kilka najbliższych dni!

niedziela, 10 lutego 2013

Taśmą po łapkach. Essence Nateventurista Mother Earth Is Watching You + Joko Find Your Color Coriander Green

Ostatnio wzięło mnie na robienie wzorków na paznokciach. Często kombinuję z różnymi rysunkami lub brokatowymi topperami, ale dzisiaj przed oczami pojawiła mi się wizja dwukolorowego mani robionego od taśmy klejącej. Nie wyszło idealnie, w niektórych miejscach nie udało mi się perfekcyjnie wymalować, ale jak na pierwszy raz nie jest źle.

Jako bazy użyłam ulubionego ostatnio beżu o nazwie Essence Nateventurista Mother Earth Is Watching You. Druga warstwa to Joko Find Your Color Coriander Green, piękny, ciemny, mocno przykurzony turkus. Razem tworzą ciekawy efekt, mnie kojarzy się nieco z vintage. Całość wygląda świetnie, może nawet przypominać kamizelkę od garnituru, gdyby dorysować guziki :D

Oba lakiery cudnie się rozprowadzają, bez żadnych smug, zacieków, nic się nie rozlewa. Beż schnie około dwudziestu minut, a więc dla mnie minimalnie za długo. Zieleń natomiast jest twarda i sucha w niecałe dziesięć. Przyklejanie taśmy jest proste, ale czasem nałożona na niedoschniętą bazę może ją zedrzeć i całą zabawę trzeba zaczynać od początku.


Próbowałyście kiedyś robić manicure od taśmy klejącej? Jesteście za czy przeciw? Podoba się Wam taki sposób zdobienia?

piątek, 25 stycznia 2013

Serdeczna Tęcza I - Spóźniona propozycja świąteczna

Nie lubię dodawać dwóch paznokciowych postów pod rząd, ale nie mam weny na nic innego. Tym razem postawiłam na typowo świąteczny manicure, który nosiłam jeszcze przed 25 grudnia. Jest on jednocześnie pierwszym tygodniem akcji Serdeczna Tęcza, którą powinnam była zacząć i zakończyć już dość dawno  temu. Użyłam do niego kolorów kojarzących mi się z Bożym Narodzeniem, łatwych w obsłudze i zupełnie kremowych :)

Całą płytkę pokryłam jedyną w mych zbiorach czerwoną emalią o nazwie Basic Nagellack Nailpolish 281. Do wykonania choinki użyłam zieleni Joko Find Your Color Nail Enamel Coriander Green, beżu Essence Nateventurista Mother Earth Is Watching You i żółci Miss Sporty Clubbing Colours Bubble Gum 453. Całość dała świąteczny, klasyczny efekt z lekkim odstępstwem w postaci ozdoby na serdecznym palcu.

Wszystkie lakiery, a szczególnie czerwień rozprowadzała się świetnie. Nakładanie pozostałych emalii mających stanowić drzewko za pomocą wykałaczki nie jest takie proste :D Niestety nie dorobiłam się jeszcze sond i pędzelków. Całość wyschła bardzo szybko, nic się nie rozmazywało, jedynie żółta gwiazdka nie wyszła najlepiej. Niemniej jednak z całościowego efektu byłam bardzo zadowolona, niemal idealnie tak, jak chciałam. Niewielki akcent, a jak wiele zmienia w prostym, krwistym mani :-)
  

Jak Wam się podoba taka propozycja? Lubicie urozmaicenie manicure'u dodatkiem na serdecznym palcu?

czwartek, 20 września 2012

Czyżby rudy rydz? Joko Mineral Powder Spiekany puder J06

Jakiś czas temu zakupiłam na wyprzedaży u Greatdee kosmetyk o pełnej nazwie Joko Mineral Powder Spiekany puder J06. Stosuję go więc już dość długo i intensywnie i wyrobiłam sobie zdanie na jego temat. Czy będzie pochlebne, czy zupełnie przeciwnie? O tym dowiecie się w dalszej części posta.


Puder zamknięty jest w elegancko wyglądające, płaskie pudełeczko. Wykonane z plastiku dobrej jakości i dość solidne. Otwiera się bardzo łatwo, szybko, lecz nie samoistnie i to mnie cieszy. Po kilkunastu użyciach nic się jeszcze nie wyłamało ani nie odpadło, więc jest nieźle. Czarna pokrywka jednak bardzo szybko rysuje się i przy bliższym przyjrzeniu się wygląda nieciekawie.

Produkt posiada jedną naklejkę informacyjną, która nie odkleja się ani nie pęcherzykuje. Szata graficzna niby elegancka, jednak dla mnie trochę tandetna. Ścierające się złote napisy na lekko porysowanym, czarnym tle wyglądają mało efektownie i niestety tanio. Zdecydowanie lepiej byłoby, gdyby litery nadrukowano mocniej i w jakiś sposób utrwalono.




Puder bardzo łatwo nabiera się na pędzel i to w bardzo dużej ilości. Pyli dość mocno, pozostawia dużą ilość pyłku w opakowaniu, którą można ubrudzić sobie ubranie. Inaczej mówiąc - on po prostu lgnie do włosia jak rzep do psiego ogona!


Zapach jest nieco starodawny, jednak dość przyjemny, niezbyt duszący. Da się wytrzymać, jednak nie jest to mistrzostwo. Ot, taki zwyczajny, nieco cytrusowy, pudrowy zapaszek.


Kolor każdy widzi. Jest intensywnie rudo-pomarańczowy z masą rozświetlających, złotych drobinek, które uwielbiają migrować. A że można łatwo przesadzić z ilością, daje efekt spalonej na solarium skwarki. Nic przyjemnego :-(




Jego działanie to poparcie powyższych słów. Nakłada się nierównomiernie i robi placki. Nie nadaje się na twarz z powodu efektu solarium ani na dekolt, gdyż wygląda na brud. Na powiekach wygląda wręcz śmiesznie. Jednak nałożony umiejętnie potrafi wyczarować błysk podkreślający opaleniznę. Niestety nie u mnie.

Opakowanie - 6 - tandetne, ale wytrzymałe. Konsystencja - 6 - zbyt mocno pyli, ale dobrze się nabiera na pędzel. Zapach - 4 - trochę zbyt starodawny, lekko podduszający. Kolor - 3 - intensywny rudzielec, w którym strach wyjść na ulicę. Działanie - 3 - robi placki, jednak przy wrawnej ręce potrafi wyczarować ładny efekt. Ocena ogólna - 4/10 - u mnie kompletnie się nie sprawdził, ponieważ wyglądał tandetnie i karykaturalnie, a szkoda :-(

Jeśli ktoś byłby zainteresowany zrecenzowanym pudrem, zapraszam do zakładki z kosmetykami do wymiany.

wtorek, 11 września 2012

Aktualna kolekcja lakierów do paznokci

Jeszcze niedawno, bodajże w listopadzie, moja lakierowa kolekcja wynosiła dokładnie trzy sztuki. Teraz, kiedy minęło dziesięć miesięcy zbiór emalii nieco się rozrósł i myślę, że wypadałoby pokazać skromną zawartość tekturowego pudełka po butach. Zdaję sobie też sprawę z tego, że w porównaniu do niektórych z Was moja kolekcja to pikuś. Niemniej jednak zapraszam do obejrzenia.

♥ = ulubiony



Po rozpracowaniu powyższe kupki na czynniki pierwsze wcale nie ma tego tak dużo, jak się wydaje. Ot, takie złudzenie :) 


Mariza Care&Control 44
Lm  Super&Ultra Brilliant Nail Polish 110
Miss Sporty 385 ♥
Eveline Scarlett 569
Avon Nailwear Pro Pink Radiance
Miss Sporty 390 ♥
Sensique Fantasy Glitter Pink Frosting
Catrice Ultimate Raspberry Fields Forever

My Secret Nail Polish Mint
Catrice Out Of Space Beam Me Scotty! ♥
Essence A New League Tommy's Favorite Green  ♥
Essence I Love Berlin I'm Berliner
Joko Find Your Color Coriander Green  ♥
Essence Fruity One Kiwi a Day  ♥
China Glaze Metro Trendsetter  ♥


Essence Vampire's Love Into the Dark ♥
Colour Alike Denim Niebieski Ptak
Essence Colour&Go Blue Addicted
Miyo Mini Drops Provocation  ♥


Ruby Rose 66
Essence Vampire's Love The Dawn is Broken  ♥
Bell Air Flow Lotus Effect - brak numeru


Colour Alike Trele Morele
China Glaze Anchors Away Life Preserver ♥
Mollon Matt Beauty - brak numeru
Essence Nateventurista Mother Earth Is Watching You
Eveline Holografic Shine 407 ♥
Sensique Oriental Dream Indian Rose

Catrice Out Of Space My Milkyway!  ♥
Lovely Odżywka intensywnie regenerująca
Essence Black And White White Hype
Verona Beauty Nail Club Odżywka wygładzająco - wybielająca


Wibo Crocodile Skin 4
Avon Nailwear Pro Luxe Lavender  ♥  
Sensique Fantasy Glitter Fireworks  ♥
Delia Las Vegas 500 ♥  
Basic Nagellack Nailpolish 281
Miss Sporty Clubbing Colours Bubble Gum 453

Jak widać naprawdę nie ma tego dużo - zaledwie 38 sztuk, w  tym odżywki i topy. Niemniej jednak jestem zadowolona ze swojego małego zbioru i niezwykle rada, że się ciągle powiększa.

czwartek, 6 września 2012

Sierpniowe zakupy

Sierpień nie był mocno zakupowym miesiącem - zaopatrzyłam się głównie w kosmetyki najbardziej potrzebne i oczekujące na wypróbowanie, a resztę otrzymałam w ramach wymianek. Skorzystałam też z kilku promocji i wyprzedaży i takim miłym akcentem zakończyłam wakacje :-) Myślę, że jesteście ciekawe moich łupów i zapraszam na prezentację.


  • Eveline, Pure Control SOS, Antybakteryjny krem nawilżający - 10,99
  • Lirene, Mleczko oczyszczające do demakijażu twarzy i oczu - wymiana z anitk4
  • Eveline, Pure Control SOS, Antybakteryjny tonik głęboko oczyszczający - 10,80
  • Biały Jeleń, Fresh&Young, Unisex, Hipoalergiczna pianka do mycia twarzy - 6,99
Zaopatrzyłam się w całkiem dużą armię do oczyszczania twarzy. Króluje tu głównie oczyszczające dwa stepy Eveline, które kupiłam po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji. Muszę przyznać, że sprawują się naprawdę nieźle. Mleczka Lirene używam tylko do demakijażu oczu i doczyszczania szyi/dekoltu z rozświetlacza. Pianka była zupełnie nieplanowanym zakupem i jak się okazało - bardzo trafnym. Używam jej do mycia twarzy, depilacji i dekoltu :-)


  • Asa, Acnefan, krem do pielęgnacji cery trądzikowej - 2x 9,90
  • Rival de Loop, Pure Skin, Krem nawilżający z efektem matującym - 6,49
  • Rival de Loop, Pure Skin, Żel do mycia twarzy z efektem peelingującym - 8,49
  • Avon Solutions, A.m. & p.m., Ageless Results, Day Cream SPF 15 and Night Cream - wymiana



Kolejna porcja kosmetyków do twarzy :-) Mamy tutaj mój ulubiony krem matujący, ukochany żel do mycia twarzy oraz dobrze działający krem punktowy na wypryski. Ponadto ochraniający młodość zestaw kremów pod oczy Avon w podwójnym opakowaniu - na noc i na dzień. Oczywiście trzech pierwszych produktów używam z powodzeniem, a ostatni pachnie w zapasach :-)


  • Dabur, Vatika, Olej kokosowy - wymiana 
  • Isana, Odżywka wygładzająca do włosów - 5,99
  • Farmona, Jantar, Odżywka do włosów (wcierka) - 8,75
Dzięki wymianie zdobyłam produkt z mojej wishlisty, który chciałam mieć od dawna! Jest nim kokosowy olej Vatiki  zawierający głównie parafinę, ale i olejki. Póki co użyłam go trzy razy i nic nie mogę o nim powiedzieć. Odżywkę Isana uwielbiam, gdyż nadaje moim włosom połysku i sypkości. Wcierka Jantar wpadła w moje łapy przez inne blogerki, ponieważ zachwalały i musiałam mieć.


  • Sensique, Fantasy Glitter, Pink Frosting - 5,49
  • Eveline, Holografic Shine, 407 - 2,99
  • Bell, Air Flow Lotus Effect, szary - 5,99
  • Miss Sporty, Lasting Colours, 385 - wymiana
  • Miss Sporty, Lasting Colours, 390 - wymiana
  • Essence, Colour&Go, Blue addicted - 3,99
Tym razem poszalałam z ilością lakierów - otrzymałam/zakupiłam aż sześć sztuk. Szczególnie bardzo polubiłam dwie różowe emalie Miss Sporty oraz holo Eveline. Szaraczka Bell upolowałam przy okazji wyprzedaży w Biedronce, a Essence w Naturze. Oczywiście spodziewajcie się recenzji tych, których jeszcze nie pokazałam.


  • Avon, Podwójny cień w kremie + eyeliner, Sailor - prezent od Greatdee
  • Joko, Mineral Powder, J06 - 12,00
  • Wibo, Rose Limited Edition, Pomadka, 02 - 1,29
  • Bell, Sun Bronzer Shimmering Powder, 03 - 11,99 
W kwestiach kolorówkowych zakupy niewielkie. Zaopatrzyłam się w prześliczne bronzero-rozświetlacze - jaśniejszy, podwójny z Biedronki, a drugi od Gratdee. Właśnie do niej dostałam liner jako prezent i jestem za to bardzo wdzięczna, chociaż kresek nie robię, ale niebieski cień jest boski! Szminkę Wibo capnęłam w ostatniej chwili i nie żałuję - jest naprawdę ładna!

  •  Isana, Hand Creme, Kamille - 2,79
  • Tami, Antibacterial, Chusteczki antybakteryjne - 1,99
  • Marba, Musująca kula do kąpieli z imbirem - 3,99
  • Lovely, Liquid Lip Balm, Smoothes, heals and protects your lips - 3x 4,49
  • Essence, Lash & Brow Gel Mascara - wymiana
Tym razem bez kategorii, gdyż są tu różne różności :D Mamy tutaj Isanowy krem z promocji, którego nie polubiłam oraz moje ulubione chusteczki Tami. Ponadto kulę do kąpieli, która pachnie w zapasach, trzy sztuki balsamu do ust, które już zużyłam oraz wymiankowy żel do brwi, bez którego użycia nie wychodzę z domu.


  • Playboy, V.I.P, Mgiełka do ciała dla kobiet - 12,79
Ostatnim produktem jaki nabyłam jest nowy zapach Playboy w mgiełce. Jest niesamowicie kobiecy, seksowny, a zarazem lekki, elegancko-zwariowany. Muszę przyznać, że naprawdę kusi swą wonią i mam zamiar zaopatrzyć się w trwalszy atomizer, gdyż owa mgła utrzymuje się około czterech godzin.


Jak już wspomniałam, nie nakupiłam dużo, a zapłaciłam 135,37 i przyznaję, że jestem z siebie dumna, Nie popełniłam wielkich błędów zabierając ze sobą kosmetyki, które mi nie podpasowały. Większość dobrze mi służy i mam nadzieję, że będzie tak aż do dna.

wtorek, 14 sierpnia 2012

Kropki - podjeście pierwsze. Catrice Ultimate 360 Raspberry Fields Forever + Joko Find Your Colou J142 Coriander Green

Zachwycona słodkim manicure niecierpka, gdzie główną rolę grały kropki tworzone przy pomocy łebka od szpilki postanowiłam zmalować coś podobnego. Wybór padł na maliny i kolendrę i chociaż może nie zachwyca dokładnością, podoba mi się jako próbny mani :)

Nałożyłam jedną warstwę intensywnej, malinowej czerwieni Catrice Ultimate 360 Raspberry Fields Forever, która stanowi podkład dla kropek, które stworzyłam przy pomocy szpilki i lakieru Joko Find Your Color J142 Coriander Green. Połączenie ich sprawiło, że mój dzisiejszy mani nieco przypomina arbuza :-)

Na jedną warstwę nie do końca wyschniętej, bezproblemowej maliny nałożyłam - za pomocą łebka od szpilki - nałożyłam kolendrową zieleń. Oczywiście uprzednio nalałam trochę na kartkę, zanurzałam w nim łepek i lekko dociskałam do płytki. Całość wyschła w dwadzieścia minut, nie rozmazała się, kropki nie rozlały i nie odcisnęły.


Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że mnie udało mi się zrobić kropek jednakowej wielkości, jednak mimo to jestem zadowolona z pierwszego razu :)

środa, 1 sierpnia 2012

Lipcowe zakupy


Lipiec był miesiącem pełnym zakupowych szaleństw, o czym świadczy nie tylko ilość, ale i kwota, która została zapłacona za nie :) Tym razem przy nazwie każdego produktu możecie ujrzeć cenę, a na końcu posta ową wielką sumę! Niektóre zdjęcia są zbyt niebieskie przez pochmurną pogodę :(


  • Essence, Ready For Boarding, Eyeshadow Palette, 01 Beauty On Tour - 14,99
  • Essence, Ready For Boarding, 2in1 Kajal Pencil, 01 Destination Sunshine - 6,99
  • Joko, Specially For You, Pędzel do makijażu - prezent
  • Joko, Marrakech Dream, Puder Brązujący, J261 For Blonde - 29,99
  • Wibo, Rose Limited Edition, Sparkling Rose Kiss, Lip Gloss, 02 - 1,29
Zaopatrzyłam się w niewielką paletkę cieni z najnowszej edycji limitowanej Essence w pięknych, pastelowych a zarazem perłowych odcieniach. Do kompletu dobrałam też kredkę - kolory są idealne na linię wodną! Bronzer Joko chodził za mną od dawna, a dzięki niemu dostałam również wysuwany pędzel. Oba spisują się idealnie. Błyszczyk z różanej kolekcji Wibo również jest świetny, bo oprócz pięknego koloru wspaniale pachnie!

  • Miyo, Mini Drops, Provocation - 3,99
  • Joko, Find Your Color, Nail Enamel, Coriander Green - 12,99
  • Golden Rose, With Protein, 205 - 4,99
  • Lm, Nail Polish, 110 - 4,50
  • Barbra, Colour Alike, Denim, 202 Niebieski Ptak - wymiana z Orlicą
  • Delia, Las Vegas, Nail Enamel, 500- 5,90
Kilka lakierów to podstawa! Prowokacyjny odcień Miyo, kolendrowa zieleń Joko, nudziak Golden Rose, jaskrawy róż Lm, przykurzony niebieski Barbry i obłędnie brokatowa emalia Delii będą rządzić tego lata!

  • Verona, Beauty Nail Club, Odżywka wygładzająco - wybielająca - 4,99
  • Eveline, Nail Therapy, Odżywka Twarde i lśniące jak diament - 9,60
Moje paznokcie potrzebują pomocy, więc odzywki są bardzo potrzebne. Wybielająca z Verony jest moim ulubieńcem, lecz póki co stoi w zapasie. Diamentową Eveline kupiłam zachęcona pozytywnymi opiniami - dzięki szkodliwym składnikom rzeczywiście utwardza płytkę. Pełną recenzję planuję dodać za dwa tygodnie, już po skończonej kuracji.

  • BingoSpa, Szampon Borowinowy 7 Ziół
  • BingoSpa, Serum czekoladowo - pomarańczowe do pielęgnacji ciała
  • BingoSpa, Maseczka do twarzy z proteinami kaszmiru i jedwabiu
Otrzymałam te kosmetyki do testów od firmy BingoSpa, której bardzo dziękuję! Szamponu użyłam dopiero raz, tak samo maseczki, więc nie jestem w stanie nic o nich powiedzieć. Serum do ciała pachnie obłędnie, niechemicznie i ma fajną konsystencję, jednak jeszcze nietestowane.

  • Alterra, Granat&Aloes, Maska nawilżająca do włosów - 6,99
  • Babydream, Shampoo mit Kamille - 3,99
  • Elfa, Green Pharmacy, Olejek łopianowy z czerwoną papryką - 5,40
Walka z niechcianymi składnikami rozpoczęta, mimo że myjak BingoSpa temu przeczy :D Maskę Alterry kupiłam do kompletu, bo szampon  o tym samym zapachu polubiłam nie tylko za działanie. Kosmetyk dziecięcy spisuje się na moich włosach równie dobrze :) Olejek póki co nie wykazuje żadnego działania.

  • Ziaja, Tintin, Krem antybakteryjny - 7,99
  • Kolastyna, Refresh, Żel do mycia twarzy - 10,69
Bardzo polubiłam antybakteryjny krem Ziai, o czym świadczy już (chyba) trzecie kupione opakowanie. Całkiem nieźle nawilża cerę i pomaga zagoić się nawet większym wypryskom. Odświeżający żel Kolastyny uważamy za dość nieudany eksperyment. Używany raz dziennie przez dwa tygodnie spowodował wysyp dużej ilości pryszczy. Mimo to naprawdę dobrze oczyszczał cerę i sprawiał, że pachniała męskim żelem do golenia.


  • Bi-es, Uroda, Melisa, Tonik bezalkoholowy - mimo ceny na opakowaniu, później okazało się, że kosztował mniej - 3,75
Kupiłam do stosowania jako odświeżającej mgiełki do ciała. Fakt, że pachnie ładnie i lekko, ale pozostawia lepki film na skórze. Pielęgnacyjnych właściwości póki co nie mogę ocenić, bo zbyt rzadko go używam :)

  • Dairy Fun, Jogurtowy balsam do ciała o zapachu kokosa - 10,99
Przyznaję, że skusił mnie słodki dizajn opakowania, ale jak wiadomo - balsamów nigdy dość! Pachnie całkiem ładnie, rzeczywiście kokosowo. Niestety, musi odstać swoje - do zużycia mam jeszcze dwa inne mazidła!
  • Kolastyna, Krem do stóp z pękającą skórą pięt - 7,25
  • Paloma, Hand Spa, Cukrowy peeling do rąk - 8,55
W czasie lata (i nie tylko) krem do stóp jest wybawieniem, szczególnie jeśli chłodzi i odświeża jak ten z Kolastyny. Naprawdę przyjemnie się go używa i podziwia efekt. Cukierek do dłoni to mój pierwszy kosmetyk tego typu w karierze. Świetnie wygładza i złuszcza naskórek na dłoniach, pozostawiając na nich parafinową powłoczkę :)


Próbki :
  • BingoSpa, Krem na cellulit i rozstępy - 2x 10ml
  • Nivea, Q10 Krem przeciwzmarszczkowy na dzień - 1x 1,5ml
  • Yves Rocher, Hydra Vegetal, Nawilżający żel-krem do twarzy - 1x 1ml
Uwielbiam próbki i próbeczki! Świetnie nadają się na wyjazd lub do przetestowania. Najbardziej zadowolona jestem z Hydra Vegetal - ciekawe, jak poradzi sobie pod oczami.

  • Elissa, Pasta Lassari - 3,30
  • Gemi, Pasta Lassari - 4,59
Obie pasty nie różnią się niczym poza ceną - opłacalnie wychodzi Gemi. Dobrze wysuszają otarcia, wypryski i ranki. Są zbawieniem dla mojej trądzikowej cery, choć nie w stu procentach.

 
  •  Arix, Aqua Massage, Myjka kąpielowa z mydelniczką - 3,75
Coś wspaniałego! Gąbka ma pod frotowym uchwytem nacięcie, do którego możemy włożyć całe mydło lub jego resztki. Dobrze sprawdza się tej przy zwykłym żelu lub do lekkiego peelingu całego ciała. Ponadto pomaga wydobyć pianę z nawet najbardziej opornego kosmetyku.
  
  • Dalan, Toilet Soap, Almond&Milk - 0,30
Lubię mydła w kostce, ale zazwyczaj nadziewam się na nieciekawe. Tak było i w tym przypadku, ponieważ myjak śmierdzi starym mydłem, a nie migdałami, a do tego utrzymuje się na skórze. Ponadto myja całkiem w porządku.

  • Original Source, Chocolate&Mint Shower Gel - 6,99
  • Original Source, Seasonal Edition, Spearmint Shower - 8,99
  • Original Source, Seasonal Edition, British Strawberry Shower - 8,99
Uwielbiam żele pod prysznic OS! Mają przepiękne zapachy, których nie sposób spotkać u innych firm. Ponadto świetnie myją i nie wysuszają skóry, zapewniając niezapomniane wrażenia! Akurat teraz mam w użyciu czekoladowy, a w kolejce czekają truskawki i mięta.

  • Beauty Formulas, Cucumber&Avocado Facial Scrub - 8,50
  • Beauty Formulas, Apricot Facial Scrub - 8,50
Zachęcona recenzja Orlicy na temat peelingu morelowego BF poleciałam kupić, a gdy zobaczyłam również wersje ogórkową, nie wiedziałam, co brać, wiec wzięłam oba. Póki co używam morelowego i jestem całkiem zadowolona, ale na moja opinie musicie poczekać.

  • Naklejki na paznokcie - wymiana z Orlica
Pierwsza probe ich okiełznania możecie zobaczyć w poście o nudziakowym lakierze Golden Rose. Jak dla mnie są naprawdę ładne i będę ich często używać.

  •  KillyS, Bezacetonowy zmywacz do paznokci - 5,25
  • Simple Beauty, Mleczko do zmywania paznokci, Kokos&Wanilia - 3,90
Zmywacz KillyS już kiedyś miałam i polubiłam, więc kupiłam drugą butelkę. Dobrze zmywa różnokolorowe lakiery, odżywki i naklejki. Mleczko z kolei bardzo zaciekawiło mnie swoją formą i całkiem przyjemnym zapachem. Niestety zmywa nie najlepiej, ale podoba mi się :)
  • Tisane, Balsam do ust - 7,00
  • Carmex, Classic, tubka - 2x 8,99 = 17,98
  • Verona, Oliwkowy balsam do ust - 3,25
  • Lovely, Liquid Lip Balm, With Aloe Vera And Mentol - 3x 4,49 =13,47
Tisane kupiłam dla wypróbowania i polubiłam, bo dobrze nawilża usta i chroni przed pierzchnięciem. Carmex to u mnie niestety niewypał - po tygodniu codziennego używania strasznie przesuszył wargi i spowodował atak krostek. Oliwkę wzięłam tylko dlatego, że była tania, więc służy za balsam awaryjny. Mentolek od Lovely to mój ulubieniec!



Za tę górę kosmetyków zapłaciłam całe 277,46 zł, więc jak widać akcja "przeżyć za 50zł" się nie powiodła. Niemniej jednak jestem bardzo zadowolona z zakupów :)