Znowu naszło mnie na kropki. Uwielbiam ozdabiać nimi niemal każdy kremowy lakier. Biorąc pod uwagę dzisiejszą słoneczną pogodę, złapałam kilka kolorowych emalii i zaczęłam malować! W sumie nawet nie wiedziałam, co chcę stworzyć, ale ostateczny efekt bardzo mi się spodobał. To chyba najweselszy manicure odkąd pamiętam!
W akcji udział wzięło siedem lakierów. Bezbarwny Editt nałożyłam jako bazę, na to trzy warstwy Sally Hansen Complete Salon Manicure Mousseline, mojego ulubionego, porcelanowego beżu. Kropki wykonałam za pomocą China Glaze Anchors Away Life Preserver, Catrice Ultimate Nail Lacquer 360 Raspberry Fields Forever, Miyo Mini Drops Provocation, Essence A New League Nail Polish Tommy's Favorite Green oraz Miss Sporty Clubbing Colours Bubble Gum 453.
Bezbarwny lakier Editt to cud, jeśli o rozprowadzanie chodzi. Jest rzadki, nakłada się cienką warstwą i migiem wysycha. Porcelanę SH lubię za pędzelek i równie szybkie schnięcie, jednak potrzebowałam aż trzech warstw do pokrycia płytki. Kropki tradycyjnie robione łepkiem od szpilki. Taki sposób zdobienia jest dziecinnie prosty, a jaki efektowny!
Podobają się Wam takie wesołe zdobienia? Co nosicie na paznokciach przy takiej pogodzie?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wzorki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wzorki. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 23 kwietnia 2013
środa, 17 kwietnia 2013
Dots - i love it! Catrice Ultimate Colour Raspberry Fields Forever + Sally Hansen Complete Salon Manicure
Nareszcie przyszła wiosna i czas na kolorowe paznokcie! To jeden z wielu aspektów tej pory roku, który tak bardzo mnie cieszy. Po iskrzącym, białym manicurze zmalowałam kropki. Jak dla mnie to zdecydowanie najprostszy sposób na efektowny i przykuwający wzrok paznokcie. Zdecydowałam się na niego, ponieważ bardzo lubię wesołe, kolorowe mani :) Zapraszam na małą prezentację.
Catrice Ultimate Colour Raspberry Fields Forever i Sally Hansen Complete Salon Manicure to naprawdę świetny duet! Intensywny, malinowy, który wyszedł na zdjęciu jako czerwień to zdecydowanie mój ulubiony odcień tego typu. Porcelanowy beż stanowi idealny dodatek do takiego oczodajnego różu. Muszę przyznać, że efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania i niesamowicie mi się podoba i zapewne jeszcze nie raz pomaluję tak paznokcie ;)
Oprócz kolorów oba lakiery świetnie się nakładają, nie rozlewają, mają dobrze przycięte pędzelki. Beż trochę smuży przy pierwszej warstwie, ale minimalnie. Ja nałożyłam trzy, także nie robiło mi to różnicy. Róż kryje idealnie przy jednej warstwie, jednak dołożyłam drugą. Kropeczki wykonane oczywiście łepkiem od szpilki, bardzo łatwo się je robiło, o dziwo wyszły normalnej wielkości i okrągłe, więc jest progres, bo moje pierwsze były jakby nieco podłużne ;)
Podoba Wam się taki sposób ozdabiania paznokci? Malujecie je tak?
Catrice Ultimate Colour Raspberry Fields Forever i Sally Hansen Complete Salon Manicure to naprawdę świetny duet! Intensywny, malinowy, który wyszedł na zdjęciu jako czerwień to zdecydowanie mój ulubiony odcień tego typu. Porcelanowy beż stanowi idealny dodatek do takiego oczodajnego różu. Muszę przyznać, że efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania i niesamowicie mi się podoba i zapewne jeszcze nie raz pomaluję tak paznokcie ;)
Oprócz kolorów oba lakiery świetnie się nakładają, nie rozlewają, mają dobrze przycięte pędzelki. Beż trochę smuży przy pierwszej warstwie, ale minimalnie. Ja nałożyłam trzy, także nie robiło mi to różnicy. Róż kryje idealnie przy jednej warstwie, jednak dołożyłam drugą. Kropeczki wykonane oczywiście łepkiem od szpilki, bardzo łatwo się je robiło, o dziwo wyszły normalnej wielkości i okrągłe, więc jest progres, bo moje pierwsze były jakby nieco podłużne ;)
Podoba Wam się taki sposób ozdabiania paznokci? Malujecie je tak?
czwartek, 28 marca 2013
Kurczę! Wielkanocna propozycja paznokciowa
Wielkanoc już za kilka dni, więc postanowiłam spróbować moich sił w malowaniu paznokci, nie jajek :D Z tymi pierwszymi idzie mi o wiele lepiej, dlatego dzisiaj zaprezentuję Wam mani, który chcę przetrzymać aż do niedzieli, może wytrzyma. Przyznaję, że bardzo, ale to bardzo mi się podoba, wyszło dokładnie tak, jak chciałam, więc chętnie Wam pokażę efekty ;)
Błękitne tło to Essence Crystalliced Iced Eyes Baby, kurczaki - Miss Sporty Bubble Gum 453, czerwone grzebienie i dzióbki - Basic Nagellack Nailpolish 281, trawa - Essence A New League Tommy's Favorite Green i Essence Fruity One Kiwi A Day plus Catrice Out Of Space Beam Me Scotty. Wybrałam jasne, słoneczne kolory, bardzo wiosenne, wielkanocne, idealne na zbliżające się święta :)
Nie podejrzewałam nawet, że namalowanie takiego wzorku będzie aż tak proste! Nałożyłam dwie warstwy błękitu, na to dwie kropki żółtka, kilka zielonych i czerwonych mazów oraz po kropelce na oczy. Całość wyschła szybko do pełnej twardości, jest gładka i błyszcząca bez topa nawierzchniowego.
Podoba się Wam taka propozycja świątecznego manicure? A może wolicie jednokolorowe paznokcie?
Błękitne tło to Essence Crystalliced Iced Eyes Baby, kurczaki - Miss Sporty Bubble Gum 453, czerwone grzebienie i dzióbki - Basic Nagellack Nailpolish 281, trawa - Essence A New League Tommy's Favorite Green i Essence Fruity One Kiwi A Day plus Catrice Out Of Space Beam Me Scotty. Wybrałam jasne, słoneczne kolory, bardzo wiosenne, wielkanocne, idealne na zbliżające się święta :)
Nie podejrzewałam nawet, że namalowanie takiego wzorku będzie aż tak proste! Nałożyłam dwie warstwy błękitu, na to dwie kropki żółtka, kilka zielonych i czerwonych mazów oraz po kropelce na oczy. Całość wyschła szybko do pełnej twardości, jest gładka i błyszcząca bez topa nawierzchniowego.
Podoba się Wam taka propozycja świątecznego manicure? A może wolicie jednokolorowe paznokcie?
piątek, 22 marca 2013
Water marble part I. My Secret Hot Colors Nail Polish 164 Pearl Glow + Pierre Rene Carnival 01 + My Secret Nail Polish 114
Nie wiem jak Wy, ale ja jestem bardzo zafascynowana każdą możliwą formą zdobienia paznokci. Wielu z nich jeszcze nie znam, ale mam nadzieję, że poznam :) Dzisiaj naszło mnie na water marble, czyli marmurowe paznokcie robione przy pomocy wody. Od razu zaznaczam, że w pełni robiłam to pierwszy raz i nie wyszło idealnie. Wprawdzie kiedyś próbowałam na dwóch paznokciach, ale nic nie wyszło i dopiero dzisiaj dojrzałam do ponowienia próby. Chyba nie jest najgorzej, mnie się podoba :)
Do wykonania zdobienia użyłam lakierów tego samego producenta, czyli Pierre Rene, które tworzy także My Secret. Celowo wzięłam emalie ze shimmerem - My Secret Hot Colors Nail Polish 164 Pearl Glow + Pierre Rene Carnival 01 + My Secret Nail Polish 114 (tylko środkowy paznokieć u lewej ręki). Całość prezentuje się bardzo przyjemnie, ten beż i czerwień ubóstwiam! Myślę, że fajnie prezentowałyby się na Boże Narodzenie, tylko z dodatkiem złota i zieleni :)
Udało mi się tylko dzięki postowi Kleopatre - KLIK. Robiłam tak, jak pisało i efekty są, więc nie będę opisywać. Dodam tylko, że nie nakładałam lakieru bazowego. Zapomniałam także o smarowaniu olejkiem i w rezultacie musiałam zużyć mnóstwo patyczków higienicznych, aby doczyścić skórki :D Myślałam, że porobią się pęcherze, woda dostanie się pod lakier i będzie się mazać, ale nic takiego nie wystąpiło. Całość wyschła w ciągu dziesięciu minut, jest dobrze utwardzona. Podczas wysychania wzorki nie rozpłynęły się.
Podoba Wam się moje water marble? Co sądzicie o takiej metodzie zdobienia? A może same takie nosicie?
Do wykonania zdobienia użyłam lakierów tego samego producenta, czyli Pierre Rene, które tworzy także My Secret. Celowo wzięłam emalie ze shimmerem - My Secret Hot Colors Nail Polish 164 Pearl Glow + Pierre Rene Carnival 01 + My Secret Nail Polish 114 (tylko środkowy paznokieć u lewej ręki). Całość prezentuje się bardzo przyjemnie, ten beż i czerwień ubóstwiam! Myślę, że fajnie prezentowałyby się na Boże Narodzenie, tylko z dodatkiem złota i zieleni :)
Udało mi się tylko dzięki postowi Kleopatre - KLIK. Robiłam tak, jak pisało i efekty są, więc nie będę opisywać. Dodam tylko, że nie nakładałam lakieru bazowego. Zapomniałam także o smarowaniu olejkiem i w rezultacie musiałam zużyć mnóstwo patyczków higienicznych, aby doczyścić skórki :D Myślałam, że porobią się pęcherze, woda dostanie się pod lakier i będzie się mazać, ale nic takiego nie wystąpiło. Całość wyschła w ciągu dziesięciu minut, jest dobrze utwardzona. Podczas wysychania wzorki nie rozpłynęły się.
Podoba Wam się moje water marble? Co sądzicie o takiej metodzie zdobienia? A może same takie nosicie?
środa, 13 lutego 2013
Galaxy Nails - Joko, Catrice, Essence, Miss Sporty, Delia, Sensique
Miałam Was przez kilka dni nie męczyć paznokciowymi postami, ale nie wytrzymałam. Wczoraj stworzyłam małe cudo, które nie wygląda na zdjęciach tak dobrze jak w rzeczywistości. O czym mowa? Oczywiście o tzw. galaxy nails, manicure wzorującym się na galaktyce. Jestem oczarowana efektem, ciągle spoglądam na paznokcie i zachwycam się tym, co wyszło. Prawdę mówiąc nie widziałam, że może mi się udać, ale się udało i bardzo się z tego powodu cieszę :-)
Użyłam aż dziewięciu lakierów! w ruch poszły: Essence Vampire's Love Into The Dark jako baza, Catrice Out of Space: Beam Me Scotty i My MilkyWay, Joko Find Your Color Coriander Green, Essence Black&White White Hype, Sensique Fantasy Glitter Disco Lights, Miss Sporty: Metal Flip 040 Fiery Blaze i Lasting Colour 390 oraz Delia Las Vegas 500. Wybrałam dość ciemne kolory, przełamując je jaśniejszymi oraz brokatowymi topami.
Moim zdaniem sekret tkwi w dobrej jakości lakierze bazowym, na którym tworzymy. Wampir od Essence to ideał! Kryje przy jednej warstwie i szybko schnie. Na niego nakładam pozostałe emalie za pomocą gąbki, ciapiąc nią po paznokciach nieregularnie, ale estetycznie. Na koniec dodałam odrobinę brokatowych topperów. Całość wyschła bardzo szybko, mniej więcej w 20 minut, jeśli bierzemy pod uwagę lakier bazowy.
Jestem urzeczona efektem! Bardzo, bardzo mi się podoba i będzie gościł na mych pazurach przez kilka najbliższych dni!
Użyłam aż dziewięciu lakierów! w ruch poszły: Essence Vampire's Love Into The Dark jako baza, Catrice Out of Space: Beam Me Scotty i My MilkyWay, Joko Find Your Color Coriander Green, Essence Black&White White Hype, Sensique Fantasy Glitter Disco Lights, Miss Sporty: Metal Flip 040 Fiery Blaze i Lasting Colour 390 oraz Delia Las Vegas 500. Wybrałam dość ciemne kolory, przełamując je jaśniejszymi oraz brokatowymi topami.
Moim zdaniem sekret tkwi w dobrej jakości lakierze bazowym, na którym tworzymy. Wampir od Essence to ideał! Kryje przy jednej warstwie i szybko schnie. Na niego nakładam pozostałe emalie za pomocą gąbki, ciapiąc nią po paznokciach nieregularnie, ale estetycznie. Na koniec dodałam odrobinę brokatowych topperów. Całość wyschła bardzo szybko, mniej więcej w 20 minut, jeśli bierzemy pod uwagę lakier bazowy.
Jestem urzeczona efektem! Bardzo, bardzo mi się podoba i będzie gościł na mych pazurach przez kilka najbliższych dni!
niedziela, 10 lutego 2013
Taśmą po łapkach. Essence Nateventurista Mother Earth Is Watching You + Joko Find Your Color Coriander Green
Ostatnio wzięło mnie na robienie wzorków na paznokciach. Często kombinuję z różnymi rysunkami lub brokatowymi topperami, ale dzisiaj przed oczami pojawiła mi się wizja dwukolorowego mani robionego od taśmy klejącej. Nie wyszło idealnie, w niektórych miejscach nie udało mi się perfekcyjnie wymalować, ale jak na pierwszy raz nie jest źle.
Jako bazy użyłam ulubionego ostatnio beżu o nazwie Essence Nateventurista Mother Earth Is Watching You. Druga warstwa to Joko Find Your Color Coriander Green, piękny, ciemny, mocno przykurzony turkus. Razem tworzą ciekawy efekt, mnie kojarzy się nieco z vintage. Całość wygląda świetnie, może nawet przypominać kamizelkę od garnituru, gdyby dorysować guziki :D
Oba lakiery cudnie się rozprowadzają, bez żadnych smug, zacieków, nic się nie rozlewa. Beż schnie około dwudziestu minut, a więc dla mnie minimalnie za długo. Zieleń natomiast jest twarda i sucha w niecałe dziesięć. Przyklejanie taśmy jest proste, ale czasem nałożona na niedoschniętą bazę może ją zedrzeć i całą zabawę trzeba zaczynać od początku.
Próbowałyście kiedyś robić manicure od taśmy klejącej? Jesteście za czy przeciw? Podoba się Wam taki sposób zdobienia?
Jako bazy użyłam ulubionego ostatnio beżu o nazwie Essence Nateventurista Mother Earth Is Watching You. Druga warstwa to Joko Find Your Color Coriander Green, piękny, ciemny, mocno przykurzony turkus. Razem tworzą ciekawy efekt, mnie kojarzy się nieco z vintage. Całość wygląda świetnie, może nawet przypominać kamizelkę od garnituru, gdyby dorysować guziki :D
Oba lakiery cudnie się rozprowadzają, bez żadnych smug, zacieków, nic się nie rozlewa. Beż schnie około dwudziestu minut, a więc dla mnie minimalnie za długo. Zieleń natomiast jest twarda i sucha w niecałe dziesięć. Przyklejanie taśmy jest proste, ale czasem nałożona na niedoschniętą bazę może ją zedrzeć i całą zabawę trzeba zaczynać od początku.
Próbowałyście kiedyś robić manicure od taśmy klejącej? Jesteście za czy przeciw? Podoba się Wam taki sposób zdobienia?
środa, 6 lutego 2013
Pierwszy raz z half moonem. Essence Nateventurista Mother Earth Is Watching You + Basic Nagellack Nailpolish 281
Ostatnimi czasy nachodzi mnie na różnorodne zdobienia. Podziwiam Wasze half moon manicure i sama zapragnęłam podobnego i wyszło, choć trochę krzywo. Jednak jak na pierwszy raz nie jest źle, efekt ciekawy i przyciągający uwagę. Nie wiem jak Wam, ale mnie się bardzo podoba :)
Użyłam dwóch lakierów - beżu Essence Nateventurista Mother Earth Is Watching You i czerwieni Basic Nagellack Nailpolish 281. Razem tworzą zgrany duet, shimmer, frost, żelko-krem wyglądają razem nadzwyczaj dobrze. Te dwa kolory idealnie wpasowały się w świąteczną atmosferę, klasyczne, eleganckie, połączone dają naprawdę ciekawy efekt.
Oba rozprowadzały się świetnie, zero smug i zalanych skórek. Przyznam się, że namalowanie równych półksiężyców nie było proste, cudem wyszły jako takie :D Następnym razem przykleję taśmę. Nie wiem, jak ze schnięciem, bo zmyłam zaraz po zrobieniu zdjęć - niestety nie mogłam patrzeć na niektóre nierówności.
Mam zamiar dokształcić się w malowaniu tego typu wzorków, aby cieszyć się efektem na dłużej, bo bardzo mi się podoba!
Użyłam dwóch lakierów - beżu Essence Nateventurista Mother Earth Is Watching You i czerwieni Basic Nagellack Nailpolish 281. Razem tworzą zgrany duet, shimmer, frost, żelko-krem wyglądają razem nadzwyczaj dobrze. Te dwa kolory idealnie wpasowały się w świąteczną atmosferę, klasyczne, eleganckie, połączone dają naprawdę ciekawy efekt.
Oba rozprowadzały się świetnie, zero smug i zalanych skórek. Przyznam się, że namalowanie równych półksiężyców nie było proste, cudem wyszły jako takie :D Następnym razem przykleję taśmę. Nie wiem, jak ze schnięciem, bo zmyłam zaraz po zrobieniu zdjęć - niestety nie mogłam patrzeć na niektóre nierówności.
Mam zamiar dokształcić się w malowaniu tego typu wzorków, aby cieszyć się efektem na dłużej, bo bardzo mi się podoba!
wtorek, 5 lutego 2013
Renifery napaznokciowo. Essence, Mollon, Basic
Dzisiaj kolejna jeszcze przedświąteczna propozycja, tym razem z reniferami. Uwielbiam motyw tych zwierząt wszędzie - na kubkach, ubraniach, kosmetykach, paznokciach, sprzętach domowych. Nie ma rzeczy, która by mi się nie spodobała, jeśli ten włochacz na niej jest :D W związku z tym pazury me też doświadczyły reniferomani, niestety w wersji ubogiej i krzywej, ale mam nadzieję, że się spodobają.
Beżowe tło to shimmerowo-frostowy beż Essence Nateventurista 02 Mother Earth IS Watching You. Brązowe głowy reniferów wykonałam kremem Mollon Matt Beauty, który numeru nie posiada. Rogi namalowałam przy pomocy Essence Wild Craft Out Of Forest, nosy to Basic Nagellack Nailpolish 281, oczy - Essence Black & White White Hype oraz Essence Vampire's Love Into The Dark. Jak widać dominują tu beże, brązy i marka Essence :)
Wszystkie lakiery rozprowadzały się nieźle, nie zalewały skórek i nie spływały. Szczególnie beż wysechł szybko, pozostałe wolniej - niestety nie dorobiłam się jeszcze wysuszacza. Namalowanie główek było proste, ale oczy i rogi to moja słaba strona - nie mam sondy ani pędzelków. Efekt jest więc przyjemny, choć nierówny - jedno oko większe od drugiego, grube, dziwaczne rogi. Niemniej jednak z całości jestem zadowolona i gdy tylko kupię odpowiednie przyrządy, to wymaluję lepsze :D
Co sądzicie o takim pomyśle? Lubicie kreatywność czy stawiacie na jednolity manicure?
Beżowe tło to shimmerowo-frostowy beż Essence Nateventurista 02 Mother Earth IS Watching You. Brązowe głowy reniferów wykonałam kremem Mollon Matt Beauty, który numeru nie posiada. Rogi namalowałam przy pomocy Essence Wild Craft Out Of Forest, nosy to Basic Nagellack Nailpolish 281, oczy - Essence Black & White White Hype oraz Essence Vampire's Love Into The Dark. Jak widać dominują tu beże, brązy i marka Essence :)
Wszystkie lakiery rozprowadzały się nieźle, nie zalewały skórek i nie spływały. Szczególnie beż wysechł szybko, pozostałe wolniej - niestety nie dorobiłam się jeszcze wysuszacza. Namalowanie główek było proste, ale oczy i rogi to moja słaba strona - nie mam sondy ani pędzelków. Efekt jest więc przyjemny, choć nierówny - jedno oko większe od drugiego, grube, dziwaczne rogi. Niemniej jednak z całości jestem zadowolona i gdy tylko kupię odpowiednie przyrządy, to wymaluję lepsze :D
Co sądzicie o takim pomyśle? Lubicie kreatywność czy stawiacie na jednolity manicure?
poniedziałek, 3 grudnia 2012
Changes of Weather: Rainy! Colour Alike Denim Niebieski Ptak + Black & White 02 White Hype + Miyo Mini Drops Provoctation
Mimo iż mamy dzisiaj dzień iście zimowy, dodaję notkę o bardzo deszczowym charakterze. Powodem tego jest rozpoczęcie akcji paznokciowej Changes of Weather, która zobowiązuje do wykonania manicure'ów w pogodowej tematyce. Akurat na obecną dobę trzeba było wymalować krople deszczu, tak więc zapraszam Was na obejrzenie kilku zdjęć i przeczytanie notatki :-)
Jako bazy użyłam przykurzonego Niebieskiego Ptaka Colour Alike z serii Denim nakładając tylko jedną warstwę. Kropelki oraz chmury wykonałam przy pomocy bardzo intensywnego kobaltu Miyo Mini Drops Provocation oraz Essence Black & White w odcieniu 02 White Hype. Połączeni tych barw dość dobrze oddało klimat pochmurnego, jesiennego dnia.
Lakier CA rozprowadzał się dość dobrze, jednak pozostawiał prześwity przy jednej warstwie, ale do mani tego typu wyglądał całkiem nieźle. Po kilku minutach nałożyłam gąbką delikatne obłoki, a wykałaczką - podłużne kropki, mające stworzyć krople. Całość wyschła po upływie kilkunastu minut i myślę, że nie jest to zły wynik.
Bardzo dobrze widzę, że manicure nie wyszedł idealnie, ale też nie najgorzej. Mam zamiar bardziej się postarać przy następnych notkach po szyldem Changes Of Weather.
Jako bazy użyłam przykurzonego Niebieskiego Ptaka Colour Alike z serii Denim nakładając tylko jedną warstwę. Kropelki oraz chmury wykonałam przy pomocy bardzo intensywnego kobaltu Miyo Mini Drops Provocation oraz Essence Black & White w odcieniu 02 White Hype. Połączeni tych barw dość dobrze oddało klimat pochmurnego, jesiennego dnia.
Lakier CA rozprowadzał się dość dobrze, jednak pozostawiał prześwity przy jednej warstwie, ale do mani tego typu wyglądał całkiem nieźle. Po kilku minutach nałożyłam gąbką delikatne obłoki, a wykałaczką - podłużne kropki, mające stworzyć krople. Całość wyschła po upływie kilkunastu minut i myślę, że nie jest to zły wynik.
Bardzo dobrze widzę, że manicure nie wyszedł idealnie, ale też nie najgorzej. Mam zamiar bardziej się postarać przy następnych notkach po szyldem Changes Of Weather.
wtorek, 14 sierpnia 2012
Kropki - podjeście pierwsze. Catrice Ultimate 360 Raspberry Fields Forever + Joko Find Your Colou J142 Coriander Green
Zachwycona słodkim manicure niecierpka, gdzie główną rolę grały kropki tworzone przy pomocy łebka od szpilki postanowiłam zmalować coś podobnego. Wybór padł na maliny i kolendrę i chociaż może nie zachwyca dokładnością, podoba mi się jako próbny mani :)
Nałożyłam jedną warstwę intensywnej, malinowej czerwieni Catrice Ultimate 360 Raspberry Fields Forever, która stanowi podkład dla kropek, które stworzyłam przy pomocy szpilki i lakieru Joko Find Your Color J142 Coriander Green. Połączenie ich sprawiło, że mój dzisiejszy mani nieco przypomina arbuza :-)
Na jedną warstwę nie do końca wyschniętej, bezproblemowej maliny nałożyłam - za pomocą łebka od szpilki - nałożyłam kolendrową zieleń. Oczywiście uprzednio nalałam trochę na kartkę, zanurzałam w nim łepek i lekko dociskałam do płytki. Całość wyschła w dwadzieścia minut, nie rozmazała się, kropki nie rozlały i nie odcisnęły.
Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że mnie udało mi się zrobić kropek jednakowej wielkości, jednak mimo to jestem zadowolona z pierwszego razu :)
sobota, 30 czerwca 2012
Taśmowe granaty i zielenie. Essence Vampire's Love Into The Dark + Catrice Out Of Space Beam Me Scotty!
Z racji rozpoczętych wczoraj wakacji i nudzenia się w domowych czeluściach postanowiłam wypróbować technikę ozdabiania paznokci równymi pasami odmalowywanymi od taśmy klejącej. Oczywiście zrobiłam to na dość ciemnych kolorach, aby różnica nie była zbyt wielka :)
Nałożyłam jedną warstwę Essence Vampire's Love Into the Dark, a po wyschnięciu nakleiłam na każdy paznokieć po dwa cieniutkie paski taśmy klejącej. Przerwy pomiędzy jedną jej krawędzią a drugą zamalowałam jedną warstwą Catrice Out Of Space Beam Me Scotty. Jak widać wybrałam granat i ciemną zieleń, które pięknie migoczą w słońcu :)
Muszę przyznać, że technika taśmowa to nie lada wyzwanie! Wampir z Essence uległ kilku uszkodzeniom, więc zmywałam go tysiące razy, a Catrice trzymał się dzielnie. Każda warstwa wysychała około dziesięciu minut. Taśma nie zabierała ze sobą emalii i nie zdzierała jej, nie powodowała odcisków, a dobrze odklejała i nie przemieszczała :)
sobota, 25 lutego 2012
Zwierzaki! - 10. tygodniowa akcja paznokciowa - tydzień pierwszy
Na żywo wyszły znacznie lepiej, zapewniam :)
Użyłam :
- Celia Baza Diamentowa
- Mollon Matt Beauty (brąz)
- Eveline Scarlett 550
- Essence Vampire's Love Into the dark
- Golden Rose With Protein 312 (oddam)
Po zrobieniu zdjęć nałożyłam jeszcze warstwę top coatu Bell French Manicure 010 :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
































