Pokazywanie postów oznaczonych etykietą współpraca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą współpraca. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 listopada 2012

Próbkowe zawirowanie, czyli próbki produktów Goldwell i Avene

Jakiś czas temu od sklepu iperfumy.pl dostałam kilkadziesiąt próbek produktów Avene i Goldwell, mimo iż nasza współpraca nie polega na testowaniu kosmetyków otrzymanych od firmy. Muszę przyznać, że zdziwiła mnie ilość saszetek oraz brak ulotek, z czego naprawdę bardzo się cieszę. Przetestowałam więc to, co dostałam i w pełnej gotowości przybywam z mini recenzjami w poście - tasiemcu.


Otrzymałam 16 próbek zestawu do włosów Goldwell z serii Dual Senses w trzech wariantach - nadającym objętości, do włosów zniszczonych oraz farbowanych. Firma uraczyła mnie też czterema materiałami Avene - miniaturką mleczka do demakijażu, dwoma saszetkami kremu i jedną tubką kolejnego mazidła.

Goldwell

Szamponów (Rich Repair, Color oraz Ultra Volume) używała moja Mama i z wspólnych obserwacji wynika, że pozytywnych działań nie zauważyłyśmy. Włosy Rodzicielki były suche, zmierzwione, szorstkie i nieprzyjemne w dotyku. Produkt sam w sobie bardzo dobrze się pienił i łatwo spłukiwał. Ponadto miał bardzo ładny zapach, przyjemną konsystencję oraz sztuczną barwę - niebieską lub różową.

W posiadanie odżywek weszłam ja. Mimo iż na co dzień nie używam silikonowych bomb, chciałam przetestować ich działanie. Poszczególne warianty dają identyczne efekty. Chcę zaznaczyć, że te produkty nie wykazują żadnych właściwości pielęgnacyjnych. Wygładzają włosy, zmiękczają i dociążają oraz otaczają ochronną warstwą ze względu na zawarte w nich składniki. Nie pokochałam ich, zdecydowanie wolę odżywki, które działają.


Bardzo cieszę się z tego, że udało mi się zasmakować produktów fryzjerskich. Dzięki próbkom dowiedziałam się o zdecydowanie bardziej pozytwnym działaniu odżywek z przyjaznymi składami, aniżeli samymi silikonami. 

Avene

Marka zaskoczyła mnie o wiele bardziej pozytywnie niż Goldwell. Muszę przyznać, że z niektórymi miałabym ochotę na dłuższą znajomość, gdyby nie forma. Zaznaczam, że nie stosowałam tych mazideł na całą twarz, jedynie w okolicach oczu. Miejsce znalazły sobie też na dłoniach i szyi.

Łagodne mleczko do demakijażu - mój zdecydowany faworyt. Bardzo mi się spodobało, ponieważ po raz pierwszy spotykam sie z tak dobrym produktem. Kosmetyk ma typową dla produktów tego typu konsystencję i lekko pudrowy, przyjemny zapach. Mazidła kolorowe zmywa błyskawicznie i dokładnie już po jednokrotnym maźnięciu. Ponadto lekko natłuszcza i nawilża, ale może zapychać.
                                                                           
przed / po
Krem do cery bardzo suchej - Cold Cream - używałam go do rąk i sprawdził się bardzo dobrze. Świetnie natłuszcza oraz nawilża. Pozostawia wyczuwalną, ochronną warstewkę, która nie ma nic wspólnego z lepkością. Jest tez bardzo gęsty, ale mimo to mała ilość wystarczy na posmarowanie obu dłoni. spodobała mi się też jego forma, mianowicie giętka, metalowa tuba. Wygląda aptecznie, ale ładnie, estetycznie i elegancko, jak zresztą wszystkie cuda od Avene. 
.
Krem nawilżający do skóry normalnej i mieszanej - seria  Hydrance Optimale - wysmarowałam nim dekolt, szyję i ręce i mam mocno mieszane uczucia co do niego. Ma lejącą konsystencję, świetnie rozprowadza się na skórze, mała ilość wystarcza do nasmarowania sporego kawałka ciała. Wchłania się kilka minut i pozostawia tępawo - lepki film, który uważam za bardzo nieprzyjemny.


Jak już wspomniałam, jestem zadowolona z próbek Avene, ale nie kupię pełnowymiarowych opakowań ze względu na skład. identycznie jest z firmą Goldwell. Niemniej jednak cieszę się, że mogłam je przetestować i nie popełnić błędów w przyszłości niewłaściwym zakupem!

 Tutaj możecie kupić kosmetyki do włosów w przystępnych cenach.
Dziękuję sklepowi iperfumy.pl za przesłanie próbek do testów. Fakt, że dostałam je za darmo nie wpływa na moją opinię.

wtorek, 23 października 2012

Mmm, co tak pachnie? Współpraca z Bingo Spa, odsłona II

Pod koniec czerwca BingoSpa ogłosiło nabór recenzentek, które miałyby przetestować po trzy kosmetyki wyżej wymienionej firmy i napisać notatkę na temat każdego z nich. Współpraca miała trwać kwartał, jednak niektórym z nas udało się przedłużyć ją na kolejny i takim sposobem otrzymałam drugi zestaw, za co szczerze dziękuję! Nie muszę chyba wspominać, że ze zniecierpliwieniem oczekiwałam pojawienia się paczki i wczoraj nastąpił ten moment!


Miałam możliwość wyboru dwóch produktów z wąskiego grona dwóch masek do twarzy, takiej samej ilości serum do ciała i jednej wersji kąpieli do paznokci i skórek. Bardzo żałuję, że firma nie zaproponowała produktów do włosów, ale ostatecznie zdecydowałam się na maskę do twarzy ze 100% olejem sojowym, która podobno świetnie nadaje się do cery zanieczyszczonej, tłustej, mieszanej oraz wrażliwej. Jako drugi produkt wzięłam mandarynkową kąpiel do skórek i paznokci. Jej zadaniem ma być nadanie płytce połysku i zdrowego wyglądu, na co rzecz jasna liczę.
Niespodzianką był palmowy balsam do dłoni z zieloną herbatą. Muszę przyznać, że cieszy mnie on najbardziej z całej paczki, gdyż cudownie pachnie i szybko wchłania!


Jestem bardzo zadowolona z faktu, że zdobyłam dowód zaufania od firmy BingoSpa! W najbliższym czasie będę intensywnie testować najnowsze nabytki :-) Czekajcie na recenzje.

wtorek, 26 czerwca 2012

Współpraca z SudoMax (SudoPharma)

Jak pewnie zdążyłyście zauważyć, w zakładkach mojego bloga pojawił się napis " Współpraca". A stało się tak z niezwykle oczywistej racji - nawiązałam pierwszą w życiu współpracę kosmetyczną! Zapytanie wysłałam w piątek, a dzisiaj paczka już jest u mnie. Ponadto przez cały czas byłam informowana o przesyłce - czy i kiedy została nadana, co znajduje się wewnątrz koperty oraz jakie działanie ma produkt otrzymany do testów. Dziękuję więc za fachową obsługę oraz szybkość dostarczenia kosmetyku.


Otrzymałam pełnowymiarowy produkt do testów oraz pięć próbek do indywidualnego rozdysponowania, mianowicie hipoalergiczny i antybakteryjny krem dla dzieci i dorosłych 55g o nazwie Sudomax oraz kilka malutkich słoiczków tego samego kosmetyku produkowane przez SudoPharma.

Krem ma działać antybakteryjnie i być maksymalnie bezpieczny, łagodny i skuteczny. Polecany dla osób z odparzeniami i trądzikiem, a także dla niedotrzymującymi moczu i z odleżynami. Jeśli o skład chodzi, wg producenta nie zawiera *parabenów, PEG-ów, sztucznych kompozycji zapachowych a także alkoholu benzylowego, benzoesanu benzylu i cynamonianu benzylu o właściwościach uczulających, które często są stosowane w kremach dostępnych w sprzedaży.*

Tak więc dziękuję firmie za nawiązanie współpracy i jestem pewna, że krem pomoże mi z moimi problemami natury trądzikowej, a ciekawskich zapraszam do poczytania na stronę Sudomaxu - klik!