Wczoraj korzystając z faktu, że mój sobotni mani nieco starł się przy końcówkach, postanowiłam machnąć sobie pazury w błyszczącą skorupkę :D Faktycznie, skorupa wyszła jak się patrzy, trochę ściągnęła fuksję i koral :/ Choć efekt nie podobał mi się zbytnio, obfocić zdążyłam i przybywam!
Na lekko sfatygowany mani składający się z pojedynczych warstw Sensique Oriental Dream Indian Rose w kolorze jasnego koralu i Mariza Care&Control, czyli żelkowej fuksji nałożyłam pękacz Lovely Magic Cracking 13 w odcieniu fioletowo-złotym.
Pękacz jest jak dla mnie bardzo gęsty, ale dobrze rozprowadził się na pozostałych warstwach. Wysechł szybciutko, pozostawiając pęknięcia dające efekt skorupy :D Zmył się po dwóch pociągnięciach wacikiem, mimo że to brokat w owczej skórze.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier pękający. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier pękający. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 21 maja 2012
sobota, 28 kwietnia 2012
PasteLOVE pęknięcia! Miss Sporty Clubbing Quick Dry 453 oraz Lovely Magic Cracking Special Effect 13
Wczoraj pokazywałam Wam śliczny pastelowy żółtek, dzisiaj napomknęłam o fioletowym pękaczu. Postanowiłam połączyć je oba i podziwiam nietypowy , delikatny efekt!
Lovely Magic Cracking Special Effect 13 to naprawdę piękny i nietypowy pękacz! W buteleczce mieni się na różne odcienie złota, granatu i fioletu, a na paznokciach przybiera delikatny, pastelowy odcień fioletu z drobinkami w złotym kolorze. Daje naprawdę śliczny efekt na jasnych, acz wyrazistych kolorach, jak właśnie wczorajszy żółtek!
Nakłada się jak większość pękaczy - trochę za dużo się go nabiera, a glutki pozostają na pędzelku i wlocie do buteleczki. Zużywa się szybko, na jedno malowanie poszła 1/3 siedmiomililitrowej buteleczki :( Schnie bardzo szybko, pęknięcia pojawiają się błyskawicznie i w dużej ilości. Odległość między niektórymi płatami są dość duże, ale estetyczne i nie niechluje. Coś pięknego!
Lovely Magic Cracking Special Effect 13 to naprawdę piękny i nietypowy pękacz! W buteleczce mieni się na różne odcienie złota, granatu i fioletu, a na paznokciach przybiera delikatny, pastelowy odcień fioletu z drobinkami w złotym kolorze. Daje naprawdę śliczny efekt na jasnych, acz wyrazistych kolorach, jak właśnie wczorajszy żółtek!
Nakłada się jak większość pękaczy - trochę za dużo się go nabiera, a glutki pozostają na pędzelku i wlocie do buteleczki. Zużywa się szybko, na jedno malowanie poszła 1/3 siedmiomililitrowej buteleczki :( Schnie bardzo szybko, pęknięcia pojawiają się błyskawicznie i w dużej ilości. Odległość między niektórymi płatami są dość duże, ale estetyczne i nie niechluje. Coś pięknego!
Wymiankowe love, czyli łupy z drugiej ręki!
Jestem wielką fanką wymianek kosmetycznych i właśnie takie poczyniłam ostatnimi czasy, a dokładniej w obecnym miesiącu - kwietniu. Jestem tak szczęśliwa, że nie mogę się powstrzymać przed pokazaniem moich łupów w blogosferze! Wybaczcie brzydkie zdjęcia, aparat odmówił posłuszeństwa!
Zacznijmy od najbardziej wyczekiwanej paczki, którą dostałam od przemiłej shinodki. Skusiłam się na pękający lakier Lovely Magic Cracking Special Effect 13 w przepięknym, pastelowym odcieniu fioletu, balsam do ciała z shimmerem Dove Silky Nourishmen, Body Lotion 250ml oraz nowiutką maseczkę na "czarne głowy" The Face Shop Ex Nose Clay Mask Peel-off Type. Wielkie dzięki!
Kolejna paczuszka to nie tyle wymianka, co pewna forma przeprosin za popełniony błąd. Dostałam ją od Krzykli i informuję, że przeprosiny przyjęte, nie musiałaś :) Otrzymałam błyszczyk Essence Ballerina Backstage Lipgloss 02 On Your Gracile Tiptoe w ślicznym, koralowo-pomarańczowym odcieniu i naturalny cień Nivea Pure&Natural, Colours Eye Shadow 13 Vintage Rose idealny do dziennego, romantycznego makijażu :) Dziękuję!
Kolejną mini-wymianę poczyniłam z Ev. Wybrałam produkt, który chodził za mną od dawna, ale w sklepie mnie nie zainteresował, czyli Essence Vampire's Love Lipstain 02 True Love i jestem nim zachwycona, chociaż nieco wysusza usta. Przygarnęłam też żelkowy lakier Mariza Care&Control 44 w malinowym kolorze, który obecnie próbuję okiełznać :D Ev, dziękuję, sprawiłaś mi dziką radość tym lipstainem!
Krem do rąk i paznokci Farmona Sweet Secret o zapachu migdałów i czekoladek dostałam od nowicjuszki.Pachnie cudownie marcepanem i czekoladą, a do tego nieźle nawilża. Blogerka dodała również kilka świetnych próbek - Vichy Lipo Metric Amincissant Retractant, Biotherm Aquasource Nuit (możliwe, że tę próbkę dostałam od kogoś innego) oraz Marion Hair Therapy Gorąca kuracja do włosów z olejkami. Dziękuję za odrobinę pocieszenia w obliczu tragedii, którą jest śmierć mojego psa [*].
Aaliyah obdarowała mnie maską oczyszczającą Ziaja oraz próbką masła czekoladowego Farmona Sweet Secret, które zapewne obłędnie pachnie i wkrótce się o tym przekonam, a maseczka zawsze się przyda :-) Moniko, dziękuję!
Dziękuję Wam za wszytko, jesteście wielkie i sprawiłyście mi wielką radość wymiankami! Mam nadzieję, że to, co otrzymałyście ode mnie podoba się Wam i będzie służyć!
Zacznijmy od najbardziej wyczekiwanej paczki, którą dostałam od przemiłej shinodki. Skusiłam się na pękający lakier Lovely Magic Cracking Special Effect 13 w przepięknym, pastelowym odcieniu fioletu, balsam do ciała z shimmerem Dove Silky Nourishmen, Body Lotion 250ml oraz nowiutką maseczkę na "czarne głowy" The Face Shop Ex Nose Clay Mask Peel-off Type. Wielkie dzięki!
Kolejna paczuszka to nie tyle wymianka, co pewna forma przeprosin za popełniony błąd. Dostałam ją od Krzykli i informuję, że przeprosiny przyjęte, nie musiałaś :) Otrzymałam błyszczyk Essence Ballerina Backstage Lipgloss 02 On Your Gracile Tiptoe w ślicznym, koralowo-pomarańczowym odcieniu i naturalny cień Nivea Pure&Natural, Colours Eye Shadow 13 Vintage Rose idealny do dziennego, romantycznego makijażu :) Dziękuję!
Kolejną mini-wymianę poczyniłam z Ev. Wybrałam produkt, który chodził za mną od dawna, ale w sklepie mnie nie zainteresował, czyli Essence Vampire's Love Lipstain 02 True Love i jestem nim zachwycona, chociaż nieco wysusza usta. Przygarnęłam też żelkowy lakier Mariza Care&Control 44 w malinowym kolorze, który obecnie próbuję okiełznać :D Ev, dziękuję, sprawiłaś mi dziką radość tym lipstainem!
Krem do rąk i paznokci Farmona Sweet Secret o zapachu migdałów i czekoladek dostałam od nowicjuszki.Pachnie cudownie marcepanem i czekoladą, a do tego nieźle nawilża. Blogerka dodała również kilka świetnych próbek - Vichy Lipo Metric Amincissant Retractant, Biotherm Aquasource Nuit (możliwe, że tę próbkę dostałam od kogoś innego) oraz Marion Hair Therapy Gorąca kuracja do włosów z olejkami. Dziękuję za odrobinę pocieszenia w obliczu tragedii, którą jest śmierć mojego psa [*].
Aaliyah obdarowała mnie maską oczyszczającą Ziaja oraz próbką masła czekoladowego Farmona Sweet Secret, które zapewne obłędnie pachnie i wkrótce się o tym przekonam, a maseczka zawsze się przyda :-) Moniko, dziękuję!
Dziękuję Wam za wszytko, jesteście wielkie i sprawiłyście mi wielką radość wymiankami! Mam nadzieję, że to, co otrzymałyście ode mnie podoba się Wam i będzie służyć!
Etykiety:
azjatyckie kosmetyki,
balsam do ciała,
błyszczyk,
cienie,
dove,
essence,
farmona,
krem do rąk,
lakier do paznokci,
lakier pękający,
lovely,
mariza,
maseczka,
nivea,
próbki,
the face shop,
wymianka,
ziaja
piątek, 9 marca 2012
Pękło! Golden Rose Graffiti Nail Art 02
Pękający lakier do paznokci firmy Golden Rose dołączył do mojej skromnej kolekcji wczoraj dzięki małej wymianie z Malwiną.
Bardzo nie podoba mi się to, że lakier jest nieco gumowaty i osadza się na pędzelku oraz szyjce buteleczki. Rozprowadza się nierównomiernie, ponieważ jest bardzo gęsty. Schnie kilka minut, ale pęknięcia pojawiają się niemal od razu po pomalowaniu. Wyglądają jednak matowo i topornie.
Efekt jednak mi się podoba - nierównomierne, ale estetyczne pęknięcia, potraktowane warstwą mieniącego się top coatu zmieniły się z czarnych na granatowe. Przestały wyglądać topornie i ponuro.
- Celia, Baza Diamentowa
- Essence, Nateventurista, 02 Mother Earth Is Watching You
- Golden Rose, Graffiti Nail Art, 02
- Catrice, Out of Space, 01 My Milkyway!
Bardzo nie podoba mi się to, że lakier jest nieco gumowaty i osadza się na pędzelku oraz szyjce buteleczki. Rozprowadza się nierównomiernie, ponieważ jest bardzo gęsty. Schnie kilka minut, ale pęknięcia pojawiają się niemal od razu po pomalowaniu. Wyglądają jednak matowo i topornie.
Efekt jednak mi się podoba - nierównomierne, ale estetyczne pęknięcia, potraktowane warstwą mieniącego się top coatu zmieniły się z czarnych na granatowe. Przestały wyglądać topornie i ponuro.
- Celia, Baza Diamentowa
- Essence, Nateventurista, 02 Mother Earth Is Watching You
- Golden Rose, Graffiti Nail Art, 02
- Catrice, Out of Space, 01 My Milkyway!
sobota, 3 marca 2012
O krokodylu z Nilu, czyli Wibo Crocodile Skin 4
Szał na pękacze trwa, więc jako kosmetykoholiczka żądna nowości postanowiłam wypróbować ten o nietypowym wzorze - krokodylej skóry. Wybrałam elegancki odcień bordo.
Krokodyl nakłada się bardzo dobrze, ale jest dość rzadki, dlatego trzeba uważać, żeby nie zamalować sobie skórek. Pęknięcia pojawiają się szybko i w tym tempie wysychają.
Lakier pęka na na każdym lakierze, nie tylko na matowych So Matte! Wibo, co według mnie jest dużym plusem.
Udało mi się uzyskać efekt o jaki chodziło - idealne bordowo-złotawe paznokcie o cudownej gładkości i lekkim, ale widocznym połysku. Bardzo mi się podoba, ciągle patrzę na paznokcie i na pewno będę malować je tak jeszcze nie raz
- Celia, Baza Diamentowa
- Sensique, Oriental Dream, 262 Indian Rose
- Wibo, Crocodile Skin, 4
W celu utrwalenia manicure jako lakier nawierzchniowy nałożyłam cienką warstwę Bazy Diamentowej firmy Celia.
Krokodyl nakłada się bardzo dobrze, ale jest dość rzadki, dlatego trzeba uważać, żeby nie zamalować sobie skórek. Pęknięcia pojawiają się szybko i w tym tempie wysychają.
Lakier pęka na na każdym lakierze, nie tylko na matowych So Matte! Wibo, co według mnie jest dużym plusem.
Udało mi się uzyskać efekt o jaki chodziło - idealne bordowo-złotawe paznokcie o cudownej gładkości i lekkim, ale widocznym połysku. Bardzo mi się podoba, ciągle patrzę na paznokcie i na pewno będę malować je tak jeszcze nie raz
- Celia, Baza Diamentowa
- Sensique, Oriental Dream, 262 Indian Rose
- Wibo, Crocodile Skin, 4
W celu utrwalenia manicure jako lakier nawierzchniowy nałożyłam cienką warstwę Bazy Diamentowej firmy Celia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















