Verona Laboratories Natural Line SPA Goat`s Milk & Vanilla to krem do ciała, który przekonał mnie niską ceną, bo niecałe pięć złotych i waniliowym zapachem. Jednak bardzo mnie zawiódł, a powody znajdziecie w notatce poniżej.
Krem zamknięty jest w czarne, miękkie, okrągłe opakowanie z dość lichego plastiku o pojemności 175ml. Dzięki niemu możemy wygrzebać wszystko do ostatniej kropli i nie zmarnować go. W środku mamy dodatkowo plastikowe kółeczko, które zabezpiecza przed wylaniem się kremu np. w podróży. Pudełko ugina się pod wpływem nacisku dłoni, m.in. przy otwieraniu. Całość wygląda na dość lichą, bo taka też jest.
Opakowanie jest obficie oklejone naklejkami z napisami i ładnym, zachęcającym obrazkiem wanilii i mleka. Zamieszczony jest też skład i chwała producentowi za to. Naklejki są papierowe, więc pod wpływem wilgoci pewnie zaczną się odklejać.W niektórych miejscach porobiły się już plamki.
Krem ma dość śliską konsystencję, jednak na skórze rozprowadza się bardzo dobrze. Nie jest twardy jak masła ani rzadki jak niektóre balsamy, ale nie spływa. Wchłania się w ciągu kilku minut, nie pozostawia nieprzyjemnego, tłustego czy lepkiego filmu.
Wiedziałam, że krem cudów robił nie będzie, ale i tak jestem zawiedziona. Miałam rację, bo nawilża bardzo lekko, a nawet zbyt lekko. Nie radzi sobie z suchym naskórkiem na kolanach i łydkach. Skóry nie wygładza nawet w najmniejszym stopniu, nie ujędrnia ani nie napina. Nie ma mowy o działaniu przeciwstarzeniowym czy niwelującym zmęczenie.
Bardzo spodobał mi się jego zapach - wanilia z mlekiem. Mocno czuć go w opakowaniu, na dłoni już słabiej, a na ciele tak delikatnie, że aż trzeba mocno przytykać nos. Utrzymuje się króciutko, a w tym czasie coraz bardziej słabnie.
Opakowanie 3/10, konsystencja 7/10, działanie 4/10, zapach 5/10, dostępność 1/10. Ocena ogólna - 4/10.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wanilia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wanilia. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 10 kwietnia 2012
środa, 7 marca 2012
Zetrzyj to na słodko, czyli Isana Duschpeeling White Chocolate & Vanilla
Na temat tego peelingu napisano już chyba wszystko. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie dorzuciła swojej opinii na temat limitowanego produktu - w tym przypadku jest to Isana Duschpeeling White Chocolate & Vanilla.
Peeling zapakowany jest w miękką tubkę o pojemności dwustu mililitrów. Jest to moim zdaniem idealna pojemność - nie za mało, nie za dużo. Dizajn jest w moim odczuciu świetny, przyciąga uwagę - kostki białej czekolady i wanilia. Aplikator dobrze się otwiera i zamyka, zatrzask jest świetnym rozwiązaniem.
Informacje zagraniczne są czytelne nawet dla Polaków. Na tyle mamy jednak niedużą naklejkę z polskimi informacjami, która nie ma skłonności do pęcherzyków.
Peeling ma cudowną, zwartą konsystencję z bardzo małymi, aczkolwiek świetnie ścierającymi drobinkami. Nie spływa z ciała ani z ręki, ale bardzo łatwo się rozprowadza. Łatwo go zmyć, drobinki nie wchodzą w nieoczekiwane miejsca ;)
Jego największym plusem jest zapach białej czekolady z przewagą wanilii. W ogóle nie czuć w nim chemii, nie jest duszący ani zapychający. Utrzymuje się na skórze przez kilka godzin.
Peeling spełnia swoje zadanie - dobrze ściera, pobudza wierzchnią warstwę skóry i pozostawia ją gładką i miękką w dotyku. Efekt utrzymuje się prawie aż do następnego mycia, które jest samą przyjemnością ze względu na piękny zapach!
Aqua, Glycerin, silica, Betaine, Caprylic/Capric Triglyceride, Polysorbate-20, Phenoxyethanol, Carbomer, parfum, Coco Glucoside, Glyceryl Oleate, Caprylyl Glycol, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Iminodisuccinate, Sodium Hydroxide, Citric Acid, CI 16035, CI 19140, CI 77891
Opakowanie 9/10, zapach 10/10, konsystencja 9,5/10, cena 10/10, działanie 9/10. Ocena ogólna - 8,5-9/10.
Peeling zapakowany jest w miękką tubkę o pojemności dwustu mililitrów. Jest to moim zdaniem idealna pojemność - nie za mało, nie za dużo. Dizajn jest w moim odczuciu świetny, przyciąga uwagę - kostki białej czekolady i wanilia. Aplikator dobrze się otwiera i zamyka, zatrzask jest świetnym rozwiązaniem.
Informacje zagraniczne są czytelne nawet dla Polaków. Na tyle mamy jednak niedużą naklejkę z polskimi informacjami, która nie ma skłonności do pęcherzyków.
Peeling ma cudowną, zwartą konsystencję z bardzo małymi, aczkolwiek świetnie ścierającymi drobinkami. Nie spływa z ciała ani z ręki, ale bardzo łatwo się rozprowadza. Łatwo go zmyć, drobinki nie wchodzą w nieoczekiwane miejsca ;)
Jego największym plusem jest zapach białej czekolady z przewagą wanilii. W ogóle nie czuć w nim chemii, nie jest duszący ani zapychający. Utrzymuje się na skórze przez kilka godzin.
Aqua, Glycerin, silica, Betaine, Caprylic/Capric Triglyceride, Polysorbate-20, Phenoxyethanol, Carbomer, parfum, Coco Glucoside, Glyceryl Oleate, Caprylyl Glycol, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Iminodisuccinate, Sodium Hydroxide, Citric Acid, CI 16035, CI 19140, CI 77891
Opakowanie 9/10, zapach 10/10, konsystencja 9,5/10, cena 10/10, działanie 9/10. Ocena ogólna - 8,5-9/10.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





