Nie jest to na pewno bubel, oczekiwałam od niego tylko odświeżenia, ale bez tępego filmu i wzmagania podrażnień. W składzie aloes na drugim miejscu, brawo! Poza tym przeróżne składniki m.in.: pantenol. Na pewno jest lepszy od kojących, ciężkich balsamów i maseł. W pięciostopniowej skali ocen daję mu dobrą trójkę.
Znacie?




