czwartek, 23 lutego 2012

BeBeauty Spa! Peeling do ciała - mango.

Dzisiaj słów kilka o produkcie, którego używam bardzo intensywnie, mianowicie o biedronkowym  BeBeauty Spa! Peeling do ciała - mango. 

Opakowanie pod względem funkcjonalności nie podoba mi się wcale - jest bardzo nieporęczne, szczególnie pod prysznicem. Trudno go wtedy odkręcić, a przy siłowaniu się może wypaść, wylewając kosmetyk. Jedynym jego plusem jest właśnie płaskość, bo bez przeszkód mogę go upchnąć do torby podróżnej :)

Zmoczona wodą naklejka nie wygląda ciekawie - powstają bąbelki, których nie można usunąć a papier rozmacza się, wyglądając bardzo nieestetycznie.


Konsystencja jest dla mnie zbyt gęsta, trudno rozprowadzić małą ilość na całe ciało - jest to wręcz nieosiągalne! Ma wyraźnie drobinki oraz pestki, dobrze ścierające.

Bardzo szybko się zużywa - wystarczyło mi go na niecałe trzy tygodnie!


Działanie peelingu jest dosyć dobre, ale w zachwytach nie będę się rozpływać. Wygładza skórę, odświeża i tyle. Nie ma działania antycellulitowego ani nawilżającego.


Nie polubiliśmy się zbytnio z peelingiem w wersji mango, ale raczej nie skuszę się na inne zapachy :) 


W skali jeden do dziesięciu opakowanie oceniam na dwa, konsystencję na cztery, zapach na sześć, dostępność na siedem, działanie na pięć.

wtorek, 21 lutego 2012

5 kosmetycznych rzeczy, których wcale nie chcę mieć...



Zasady :
- napisz, kto Cie otagował i zamieść zasady TAGu.
- zamieść baner TAGu i wymień 5 rzeczy z działu kosmetyki (akcesoria, pielęgnacja, przechowywanie, kosmetyki kolorowe, higiena), które Twoim zdaniem są Ci całkowicie zbędne, bo: maja tańsze odpowiedniki, są przereklamowane, amatorkom są niepotrzebne, bo to sposób na niepotrzebne wydatki... ...i krótko wyjaśnij swój wybór.
- zaproś do zabawy 5 lub więcej innych blogerek.


Sama się otagowałam dzięki uprzejmości Agaty!

1. Beauty Blender, Cosmopolitan Beauty Expert Blend Perfection Sponge 


Nie widzę potrzeby posiadania jajeczka do nakładania podkładu, ponieważ go nie używam. Nie sądzę jednak, że gąbka jest tak cudowna i koniecznie trzeba ją mieć, aczkolwiek niektórym może być przydatna :) 


2. Kolorówka Mac, Urban Decay, Chanel, Dior, YSL i inne

Nie potrzebuję drogich kosmetyków do makijażu, ponieważ taki sam efekt możemy uzyskać za niewielką sumę :)

3. Masełka The Body Shop 

Nie widzę różnicy pomiędzy masełkami TBS a produktami tańszych marek (patrz punkt 2).

4. Gillette Venus Bikini Trimmer

Trymer do okolic bikini nie wzbudza we mnie pozytywnych emocji, zwłaszcza, że tan sam efekt można uzyskać maszynką do golenia :)

5. Samoopalacz

Sztuczna opalenizna wygląda komicznie i obrzydliwie, a do tego nie chroni od słońca.

niedziela, 19 lutego 2012

Spóźniony manicure!

Oba mani nosiłam dawno (dwa, trzy tygodnie temu) i zapomniałam wstawić :)

Same w sobie nie podobały zbytnio, a wszystkie lakiery (oprócz bazy z Celii) możecie znaleźć w dziale wymiankowym.

Golden Rose Fanstastic 181 + Celia Baza Diamentowa
Eveline, Scarlett, 569 i 550, Mollon, Matt Beauty
 Podobają się Wam takie pazurki czy wręcz przeciwnie ?

sobota, 18 lutego 2012

Wymianka z *jamapi*.

Dzisiaj pokażę Wam moje wymiankowe zdobycze, które przysłała mi *jamapi* :) w zamian za dwa lakiery.

                                
                               * AA, Skuteczna pielęgnacja - maseczka błyskawicznie nawilżająca
                               * Avon, mini pędzelek do cieni
                               * Avon, Color Trend,  pęseta do brwi 

Wszystkie smakołyki bardzo mnie cieszą, szczególnie pęseta :) Wielkie dzięki!

Mam nadzieję, że lakiery będą Ci się podobały, jamapi!

czwartek, 16 lutego 2012

Zachęcam do wymianki!

Strona wymiankowa już od kilku dni gości na moim blogu, więc zapraszam serdecznie :)

Kusić możecie wszystkim, ew. zajrzyjcie na moją wishlistę :)

Nie przyjmuję mascar, eyelinerów, ciemnych cieni powiek.

niedziela, 12 lutego 2012

My Secret, Lash&Brow Repair - odżywka do brwi i rzęs


Odżywkę My Secret Lash&Brow Repair kupiłam jako środek wzmacniający dla moich wypadających i niewyraźnych rzęs. A że jest to ważny kosmetyk w moim kuferku, to dzisiaj będzie o nim.


Odżywka do rzęs z witaminami A, E i prowitaminą B5 oraz keratyną, znacząco wpływa na kondycję rzęs, minimalizuje ryzyko ich wypadania. Odbudowuje strukturę włosa i wzmacnia go. Zalecana od osłabionych rzęs.


Odżywkę zamknięto w porządnym, przezroczystym, plastikowym opakowaniu ze srebrną skuwką/końcówką, która posiada szczoteczkę jak w tuszach do rzęs. Jest odpowiednio duża, aby dobrze rozprowadzić kosmetyk, ale równocześnie na tyle mała, by bezproblemowo wyjąć ją za jednym pociągnięciem. Nie możemy wyjąć za dużo produktu, gdyż spotykamy ogranicznik.

Opakowanie przypadło mi do gustu - estetyczne, bez udziwnień, zawiera wszystkie informacje, a do tego mieści 10ml turkusowego żelu.

Wybaczcie, ale w żaden sposób nie jestem w stanie odwrócić tych zdjęć ;( 
Po lewej rzęsy przed kuracją, po prawej po. 

Odżywki używałam dwa razy dziennie przez 25 dni i rzeczywiście widać efekty, zwłaszcza w wewnętrznych kącikach oczu.Rzęsy są lepiej rozczesane, czarniejsze, elastyczne oraz mniej wypadają.

Podsumowując, polecam tę odżywkę, bo jest naprawdę dobra. Jej cena nie przekracza dziesięciu złotych, a w promocji kosztuje sześć, więc myślę, że warto wypróbować :)