czwartek, 26 grudnia 2013

Balea Handlotion Sheabutter Arganol

Czy upalne lato, czy mroźna zima, nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez kremu do rąk. Moje dłonie mają skłonność do wysuszania i nawet jeden dzień bez posmarowania ich czymś odżywczym sprawia, że są nieprzyjemne w dotyku. Ostatnio w utrzymywaniu dobrego stanu skóry wspomaga mnie Balea Handlotion Sheabutter Arganol. Krem umieszczono w mieszczącym 300ml opakowaniu z pompką, która ani razu mi się nie zacięła. Dodatkowo można ją zablokować i bezpiecznie przewozić w torbie podróżnej. Na butelce zamieszczono jedną dużą naklejkę wykonaną ze sztywnej folii. Nie odkleja się ani nie sprawia żadnych problemów. Krem jest bardzo rzadki, można by rzec, że lekko wodnisty, dzięki czemu nie trzeba nakładać go zbyt dużo. Wchłania się dość szybko i nie pozostawia tłustego filmu. Jeśli zaś o działanie chodzi, sprawdza się dobrze. Nawilża skórę, a stosowany regularnie odżywia, zmiękcza oraz wygładza. Nie lubię tłuściochów, więc ten jest dla mnie w sam raz, chociaż uważam, że na srogą zimę byłby za lekki, więc planuję powrót do mojego imbirowego ulubieńca [klik], gdy opróżnię dzisiejszego bohatera postu :] Pachnie kosmetycznie, tak typowo, takim tanim kremem :D


Jak już pisałam, nie lubię tłustych kremów, ale ten jest trochę za lekki. Niemniej jednak przyjemnie się go używa i chętnie zużyję go do końca. Nie podrażnił mojej dość wrażliwej skóry, a to duży plus.

Jakie kremy do rąk polecacie? A może znacie ten?

14 komentarzy:

  1. Hmmm może warto go zostawić na latko skoro za lekki jest na zimę ;) :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też nie przepadam za tłustymi kremami. Moje dłonie nie wymagają mocnego nawilżenia, a lekkiego. Niestety nie mam dostępu do kosmetyków Balea, a przez internet zamawiam tylko w ostateczności :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na zimę potrzebuję czegoś mocniejszego, ale na lato pewnie sprawdziłby się ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie mam dobrego dostepu do bale'y niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie zdecydowanie wygrywa czerwony krem do rąk z Garniera, oraz krem z masłem SHEA Loccitane :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wielki plus za butlę! uwielbiam takie rozwiązania w produktach pielegnacyjnych, zwłaszcza kremach i balsamach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam z tej serii malinowy i trzymam go na biurku w pracy - ogromny plus właśnie za to, że nie pozostawia tłustej warstwy i szybko można wrócić do swoich zajęć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja polecam neutrogene w niebieskim opakowaniu i maskę do rąk organique:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Butelka jest super, ale myślę, że u mnie krem by się nie sprawdził. Mam bardzo suchą skórę i potrzebuję naprawdę mocno nawilżających kremów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Neutrogena jesienno - zimową porą :) ciekawi mnie to cudo :) chyba wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli poszukujesz dobrego nawilżacza na sezon zimowy, mogę polecić Ci kokosowy krem do rąk AA Nature Spa. Choć charakteryzuje się treściwą konsystencją, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Naturalna, kokosowa woń stanowi dodatkowy atut.

    Bardzo dobrze wspominam Isanę z mocznikiem. Ten produkt świetnie nawilża spierzchnięte dłonie. Niestety, jego zapach nie przypadł mi do gustu.

    Latem chętnie zapoznam się lotionem Balea, ponieważ kosmetyk charakteryzuje się lekką formułą:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Od dawna mam ochotę na ten krem ;) Ma świetną buteleczkę :) Myślę, że na sezon letni będzie dla mnie jak znalazł ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chcę! Pachnieć musi cudnie i pompka dozująca mnie urzekła.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim na raz i każdemu z osobna za komentowanie postów :)
Nie obrażę się za konstruktywną krytykę, sprzeczne z moimi poglądami opinie, ale proszę o nieużywanie wulgaryzmów.
Wszelkiego rodzaju spam będzie usuwany.

PS Jeśli zadasz mi jakiekolwiek pytanie pod postem, odpowiem na nie właśnie tam.